Reklama

„5 grudniów”: Długie pożegnanie

„5 grudniów” to powieść wybitna. James Kestrel po prostu zna się na tym, o czym pisze; Hawaje z okresu II wojny, wyspa Guam, Hongkong, Tokio odmalowane są tak, jakby autor wczoraj stamtąd wrócił.
„5 grudniów”, James Kestrel, tłum. Maciej Szymański, DW Rebis

„5 grudniów”, James Kestrel, tłum. Maciej Szymański, DW Rebis

Foto: mat.pras.

Wten sposób mogłaby zaczynać się powieść choćby Raymonda Chandlera, przedstawiciela czarnego kryminału amerykańskiego z lat 40. XX wieku: dwa zmasakrowane trupy i żadnego tropu, kto się dopuścił zbrodni. Rzecz zaczyna się w Honolulu na Hawajach pod koniec 1941 roku, dosłownie sekundy przed atakiem japońskim na bazę w Pearl Harbor. Dla rejonu Pacyfiku oznacza to początek II wojny światowej. Wojna zagarnia również detektywa McGrady’ego, który w poszukiwaniu sprawcy mordu trafia na Daleki Wschód. Atak Japończyków na Hongkong powoduje jednak, że zamiar ujęcia sprawcy będzie musiał poczekać pięć lat – stąd tytułowa piątka grudniów w tytule. „Przyszło mu na myśl, że to jedna z najgorszych chwil w jego życiu. Najbliższe lata miały dowieść, że się mylił”.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Ksiądz pedofil kontra kardynał Wojtyła
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„Portobello”: Niewydolność systemu
Plus Minus
„Dixit Kids”: Emocjonalne króliczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama