Góry w okolicach lotniska Friedman Memorial w stanie Idaho osiągają wysokość ponad 3 tys. metrów. Pewnego czerwcowego dnia, gdy samolot pasażerski „X” zbliżał się do lądowania, między szczytami zawisła gęsta mgła. Jakby tego było mało, załogi znajdujące się w pobliżu maszyny zaczęły zgłaszać problemy ze znikającym sygnałem GPS. Pilot „X”początkowo również poinformował wieżę o kłopotach z nawigacją satelitarną, ale chwilę później powiadomił, że sygnał wrócił i działa prawidłowo. Po tych słowach kontrola ruchu lotniczego zezwoliła mu na podejście do lądowania przy korzystaniu z GPS, a maszynę od kontrolerów z Salt Lake City przejęli ci z Friedman Memorial.