Sam (Rachel Sennott) była niegdyś zabawna. Wprawdzie jako komiczka („Prawie jak komik, tyle że płci żeńskiej” – ironizuje) radziła sobie świetnie, ale by opłacić rachunki, przyjęła posadę niani. Jej podopieczna, 12-letnia Brooke (Olga Petsa), której matka umierała w szpitalu, a ojciec rzucał się w wir pracy, potrzebowała kogoś takiego jak ona. Dziewczyny zbliżyły się do siebie. Dwa lata później Sam jest wrakiem człowieka. Nie je, nie śpi i nie wychodzi z domu. Nie występuje. Przeżywa traumę, którą potęgują wydarzenia z ostatniej chwili. Okazuje się bowiem, że Brooke zaginęła. Co takiego się stało, że Sam znalazła się w martwym punkcie? Skąd w jej dawnej wychowance tyle nienawiści? Szukać jej czy nie?