4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 22.01.2026 22:51 Publikacja: 23.02.2024 10:00
Kapibary w memach, tworzonych przez argentyńskich lewicowców, reprezentują awangardę walki z klasizmem i gentryfikacją
Foto: adobe stock
Baby Shark” to układ ruchów, ale przede wszystkim piosenka, którą każdy słyszał i to nieraz. Znana jest od lat 70. i w USA wykonywano ją na obozach dla skautów, ale dopiero w 2016 r. obiegła cały świat, a cztery lata później stała się pierwszym utworem na YouTubie, którego liczba wyświetleń przekroczyła 10 miliardów. Składa się z powtarzanych „Baby shark, doo-doo, doo-doo, doo-doo” i dodawanych w kolejnych zwrotkach „Mommy shark”, „Daddy shark”, „Grandma shark” i „Grandpa shark”. W 2019 r., u szczytu popularności tego utworu, połowę stycznia spędziliśmy w szpitalu z naszą nowo narodzoną córeczką i każda matka i każdy ojciec śpiewali wtedy „Rekinka” swoim chorym dzieciom. „Kim jesteś autorze – zastanawialiśmy się – że z nieznanych dali internetu, trafiłeś i tutaj”. Twórcami „Baby Shark” w wersji, która podbiła świat, są Koreańczycy z Południa. Minęło kilka lat i w lutym 2023 r. dzieci wróciły ze szkoły i w drzwiach przywitały nas „The capybara song”. Piosenka o kapibarze rozpowszechniła się jak wirus. Codziennie słyszeliśmy ją dziesiątki razy, szybko pojawiły się nowe wersje i wykonania. Królowała na smartfonach, od dzieci w wiadomościach na komunikatorach otrzymywaliśmy wideo z „The capybara song”, aż w końcu sami zaczęliśmy to śpiewać.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Prawie 40 lat zmowy milczenia w sprawie wykorzystywania seksualnego małoletniej przez księdza. Różne sygnały świ...
„Źródło czerni” trzyma w napięciu, czasami możemy mieć wrażenie, że fabuła niepotrzebnie się przedłuża, ale na s...
„Cartaventura: Lhasa” to okazja, by poznać losy Alexandry David-Néel.
To Kelly? Czy Clooney? A może tylko naczynie, w którym mieści się idea bożyszcza tłumów?
W opowieści Courcola kryje się refleksja na temat siły rodzinnych związków i prawdziwej przyjaźni.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas