Andrzej Szejna: Rozpędzono machinę, która miała staranować SLD
Wydawało mi się, że jestem bardzo postępowy, a gdy poznałem socjaldemokratki z Danii, ze Szwecji, z Francji, Niemiec, Hiszpanii i ich poglądy na prawa kobiet, na macierzyństwo i na równość, to się musiałem uderzyć w piersi, bo wyszło na to, że jestem okropnie zaściankowy. Po pięciu latach [w PE] wróciłem do Polski jako prawdziwy socjaldemokrata, dla którego wszystkie te kwestie są oczywiste - mówi Andrzej Szejna, wiceminister gospodarki i integracji europejskiej w rządach Millera i Belki.
Plus Minus: Miał pan 28 lat, gdy został pan wiceministrem gospodarki. Najmłodszy członek rządu w historii – tak o panu mówiono. Czego w resorcie oczekiwano od takiego młodego człowieka?
Ministrem gospodarki był wówczas Jerzy Hausner i on mi zaproponował to stanowisko. Miałem już doświadczenie rządowe, bo wcześniej byłem doradcą ministra finansów. A minister Hausner chciał, żebym zajmował się przyciąganiem inwestycji zagranicznych do Polski i wspieraniem polskiego eksportu. Uznał, że skoro władam biegle kilkoma językami obcymi i miałem czystą kartę, to nadawałem się do kontaktu z inwestorami.
Pozostało jeszcze 97% artykułu
Ostatnia szansa na dostęp do NYT w rocznej subskrypcji RP.PL!
Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji z kraju i świata.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL, PRO.RP.PL oraz e-Prenumeraty „Rzeczpospolita" w pakiecie z The New York Times na 12 miesięcy.