Na wojnie cierpią nie tylko ludzie. Ukraińskie kundelki, owczarki czy spozierające zza pazuchy koty jawią się jako partnerzy i towarzysze ogólnej, ponadgatunkowej niedoli. W naszej pamięci już na zawsze pozostaną obrazy takie jak ten, gdy cała rodzina ukraińskich uchodźców gnieździ się w samochodzie, a przez tylną szybę majaczy pysk zwierzaka, którego nikt nie zamierza porzucać. Ludzie gotowi byli raczej zostawić cenne rzeczy, dobrowolnie godzili się na jeszcze większe niewygody, aby tylko wziąć czworonoga.