Reklama

Tomasz Terlikowski: Polska wymusza na Ukrainie przyjęcie swojej perspektywy

Wrócił temat Wołynia. Niektórzy domagają się od Ukrainy przeprosin, aktów pokutnych i mocnych deklaracji. Takie postępowanie to droga donikąd. Nie pomaga ani pamięci o ofiarach, ani nie przybliża ich godnego upamiętnienia.
Tomasz Terlikowski: Polska wymusza na Ukrainie przyjęcie swojej perspektywy

Foto: Fotorzepa, Rafał Guz

Pamięć o ofiarach, tragediach i dramatach jest koniecznym warunkiem trwania narodu. Zapomnienie o zamordowanych za bycie Polakami jest niewątpliwie zbrodnią przeciwko pamięci. Tyle że to nie oznacza i nie może oznaczać wymuszania, i to przy użyciu emocjonalnego szantażu, przyjęcia własnej perspektywy na innych. Nie może i nie powinno to także oznaczać kompletnego braku empatii i wyczucia chwili.

Wymaganie zaś od narodu, który właśnie walczy z obcym najazdem, który odkrywa masowe groby, dowiaduje się o gwałtach na kobietach i zsyłkach, żeby właśnie teraz i to dokładnie w taki sposób, jakiego my chcemy, przeprosił za zbrodnie, jest właśnie takim kompletnym brakiem empatii. Pojednanie jest procesem, dokonuje się w tempie, którym są w stanie iść obie strony, a nie tym narzucanym i wymuszanym w czasie wojny przez jedną z nich (tą, która akurat – tak się składa – żyje w pokoju).

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama