4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 30.09.2016 22:54 Publikacja: 29.09.2016 20:27
Tomasz M. Lerski, „Warszawa Antoniego Słonimskiego”, PIW, 2016
Foto: Plus Minus
Pamiętamy, jak to wyglądało: inscenizacja legendy o złotej kaczce, jakiś ckliwy rym z Or-Ota, drugi – z Gałczyńskiego („A niech zerknie, mój bracie/ księżyc na Mariensztacie..."), bezkrwista wzmianka o „bohaterskiej obronie stolicy". Jako scenografia na scenie – wycięta z tektury sylwetka latarni gazowej, jako podkład muzyczny – „Warszawski walczyk".
Brr. Wszystko to, jakby powiedzieli warszawscy ulicznicy sprzed wieku, „bujda na resorach", scenografia sztuczna niczym stawiane przez murarzy stachanowców ze zrabowanych we Wrocławiu cegieł kamienice na Mariensztacie, „socliryka" smakująca papierem, tynkiem i sacharyną.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Prawie 40 lat zmowy milczenia w sprawie wykorzystywania seksualnego małoletniej przez księdza. Różne sygnały świ...
„Źródło czerni” trzyma w napięciu, czasami możemy mieć wrażenie, że fabuła niepotrzebnie się przedłuża, ale na s...
„Cartaventura: Lhasa” to okazja, by poznać losy Alexandry David-Néel.
To Kelly? Czy Clooney? A może tylko naczynie, w którym mieści się idea bożyszcza tłumów?
W opowieści Courcola kryje się refleksja na temat siły rodzinnych związków i prawdziwej przyjaźni.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas