[b][link=http://blog.rp.pl/lisicki/2009/04/17/dobry-fachowiec-bez-przeszlosci/]skomentuj na blogu[/link][/b]
Są nieskazitelnymi ekspertami, analitykami przezroczystymi jak kryształ, znawcami w każdym calu. W przeciwieństwie do swoich oponentów – krzykliwych i egoistycznych – dobrze reprezentują kraj na zewnątrz i cieszą się powszechnym uznaniem. Uwikłania partyjne, choćby nawet zdarzyło im się gdzieś kiedyś do czegoś należeć, spływają po nich jak woda po kaczce. Nikt im ich nie wypomina, a jeśli już jakiś śmiałek się na to poważy, spotyka go potępienie. Przyglądając się politycznym karierom ostatnich lat, łatwo dojść do wniosku, że by znaleźć się w owym szacownym gronie, najlepiej mieć postkomunistyczną przeszłość, popierać, choć bez przesady, postępowe idee, a przede wszystkim robić pozytywne wrażenie. Szczególnie zalecana jest praca w instytucjach europejskich, która daje ekspertom niezbędny polor.