Reklama

Siła islamu

Muzułmanie potrafią pokazać, gdzie twoje miejsce w szyku, i wcale nie chodzi o jakieś demonstracje religijne czy przejawy agresji, ale o zdecydowane „nie" w pewnych sprawach absolutnie dla nich zasadniczych.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Rzeczpospolita

Pamiętam pierwsze takie zdarzenie w moim życiu, w na wskroś liberalnej wówczas Tunezji, 10, może 15 lat temu.

Kairouan, piękne miasto niedaleko wybrzeży Morza Śródziemnego, ale pachnące już pustynią i przez to nieskończenie magiczne. Kairouan to rodzaj maghrebskiego Gniezna, przyczółek islamu. To tam Arabowie w drodze do podboju północnej Afryki założyli już w 671 roku warowny obóz, z którego z czasem wyrosło miasto. Pilnowało szlaków handlowych i było bazą wypadową do łupienia bizantyjskich miast. Kairouan ustępuje świętością tylko Mekce, Medynie i Jerozolimie, a to za sprawą Wielkiego Meczetu, bez wątpienia najstarszego w Afryce.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama