Fotografie Aleksandry Jacovskyt? rzadko pokazywane są szerszej publiczności. Zainteresowanie tą częścią jej twórczości nie było może zbyt wielkie, ponieważ plastyczka jest powszechnie znana ze swoich prac dla teatru, a także dlatego, że stosunek artystki do popularyzowania i upubliczniania jej twórczości jest bardzo ostrożny. Nigdy nie była ambitną karierowiczką, fotografuje spokojnie i bez pośpiechu, nie po to, by zdobyć uznanie, lecz by czerpać radość z samego procesu twórczego.
Jacovskyt? fotografuje od jedenastego roku życia (jej pierwszym aparatem była smiena). Robi zdjęcia przyjaciołom, kolegom po fachu, znajomym i nieznajomym, których spotyka na wernisażach, w ciekawych wnętrzach. Wiele zdjęć powstało na wileńskiej Starówce.
Na fotografiach Jacovskyt? przetrwał nastrój minionego Wilna, uśmiechy i spokój znajomych twarzy, miejsca i fragmenty architektury, które powoli zacierają się w pamięci. Bardzo dobrze, że każda fotografia – uwiecznieni na niej ludzie i spotkania – została opisana. Nie ma miejsca na domysły i interpretacje, wszystko jest dokładnie zanotowane: osoby, fakty, daty. Widać jak na dłoni wielokulturowość Wilna.
W drugiej połowie XX wieku w sztuce fotograficznej ukształtowały się na Litwie dwie przeciwne tendencje. W latach 60. i+ 70. obowiązujący kierunek wyznaczała Litewska Szkoła Fotograficzna. Estetykę tej szkoły cechuje dynamizm, wyraziste kontrasty, ekspresja, cykle są wyraźnie sfabularyzowane. Na wystawach pokazywane są zdjęcia w dużych formatach.
Pod koniec lat 70. w litewskiej fotografii pojawia się nowy kierunek. Agn? Narušyt? nazwała go estetyką nudy. Za oficjalny jego początek uważa się rok 1980 i III Wystawę Młodych Fotografików, która odbyła się w Wileńskiej Galerii Fotografii. Młodzi artyści nie przestrzegali zasad obowiązujących w sztuce radzieckiej: wykreślili treści ideologiczne i propagandowe. Znikł również aspekt społeczny. Wraz z buntem ideologicznym nastąpił przełom estetyczny. Przewartościowanie dokonało się również w sztukach plastycznych i muzyce. W roku 1980 narodziło się więc nowe pokolenie artystyczne, które burzyło stereotypy.
Zdjęcia Aleksandry Jacovskyt? nie mieszczą się w estetyce żadnego z tych kierunków. Artystka nie była skrępowana przynależnością do cechu fotografów. Fotografowanie traktowała jako przestrzeń swojej twórczej wolności. W pracy kierowała się intuicją, nie troszcząc się o swoją pozycję.
Jacovskyt? nie robi zdjęć niespodziewanie, z ukrycia czy podstępem. Wszystkie kadry są przemyślane, sytuacje nie są przypadkowe.
Podejście Jacovskyt? wyrasta z tradycji sztuki zachodnioeuropejskiej i zakłada nieuchronność przypadku – przypadkowość jest tu świadomie wyczekiwana, niepozbawiona logiki i sensu, transcendentalna. Panowanie nad procesem twórczym i wyrażenie idei jest tak samo ważne jak panowanie nad materiałem. Przypadek decyduje o czasie i miejscu powstania fotografii, ale nie o kompozycji i idei.
Oczy artystki scenografki są czujne i kontrolują widzenie. Jednak człowiek nie ma wrażenia, że ktoś pozuje czy że fotografia realizuje wcześniej wymyślony scenariusz. Ten charakterystyczny dla fotografii Aleksandry Jacovskyt? dualizm nieprzypadkowego przypadku przypomina kadry z filmów włoskich neorealistów: wyraźne cieniowanie, doskonała kompozycja, twarze rysowane światłem, ale aktorzy są naturszczykami, tłem może być każde miejsce „na świeżym powietrzu", a we wnętrzach nie zmienia się wystroju. Wszystko się nadaje, wszystko pasuje, wszystko można wykorzystać. Najważniejszy jest model i światło.
—tłumaczenie Zuzanna Mrozikowa
Autorka jest kuratorką wystawy prac Aleksandry Jacovskyt? „Twarze Wilna. 1964–1993", otwartej w Centrum Kultury Litewskiej w Warszawie w maju br.
Redakcja „Plusa-Minusa" dziękuje pani Rasie Rimickaite, attaché ds. kultury Ambasady
Republiki Litewskiej w RP za wszechstronną pomoc.