Reklama
Rozwiń
Reklama

Dominik Zdort: Objawienie Smoleńskie

Mówi się nam dziś, że jednej prawdy, jednego opisu świata, jednej słuszności i jednej racji nie ma. Ostrzega się nas, że są tacy, którzy będą nam narzucać swoje prawdy.
Dominik Zdort

Dominik Zdort

Foto: Fotorzepa/Ryszard Waniek

Straszy się, że tych, którzy nie przyjmą owej narzucanej prawdy, będzie się ekskomunikować. A może także skazywać na wysokie grzywny (co dla przeciwników istnienia jednej prawdy byłoby na pewno bardziej bolesne od ekskomuniki).

Wszystkie te argumenty przestają jednak obowiązywać, gdy dochodzi do dyskusji na temat katastrofy smoleńskiej. Kiedy w poprzednim wydaniu „Plusa Minusa" Bogdan Rymanowski, znany dziennikarz TVN, człowiek poważny i poważany, oświadczył, że wciąż nie wiemy, co się stało w Smoleńsku, niedawni zwolennicy pluralizmu i relatywizmu zawyli z przerażenia. Przecież w sprawie Smoleńska „wszystko jest jasne" – rozległ się histeryczny wrzask. Towarzyszyły mu obelgi na temat „tchórzostwa sterroryzowanych smoleńską mgłą dziennikarzy, którzy boją się opowiedzieć po stronie prawdy i faktów".

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama