Reklama

Będziemy mieli narodowy model gry w piłkę

Dzięki naszej pracy Polski Związek Piłki Nożnej znów brzmi dumnie. Nie musimy się przemykać bocznymi uliczkami, możemy iść z otwartą przyłbicą - mówi Zbigniew Boniek, prezes PZPN

Aktualizacja: 02.08.2015 16:09 Publikacja: 02.08.2015 01:01

Będziemy mieli narodowy model gry w piłkę

Foto: EAST NEWS/Maciej Gillert

"Plus Minus": Co by pan chciał żeby zostało po Zbigniewie Bońku, prezesie PZPN?

Zbigniew Boniek, prezes PZPN:
Nie zależy mi na tym, by powstały ulice mojego imienia czy stadiony pod moim patronatem.

Ale woli pan zostać zapamiętany jako wielki piłkarz czy wielki prezes?


Nie jestem człowiekiem, który spędza czas na rozmyślaniach o tym, jak zostanie zapamiętany. To jeszcze nie jest czas ani miejsce na robienie podsumowań. Z prostej przyczyny: to co najważniejsze za mojej kadencji prezesa, dopiero ma się wydarzyć. Musimy pojechać na mistrzostwa Europy i dobrze na nich wypaść. To oczywiście jeśli chodzi o aspekt sportowy, który najbardziej interesuje kibiców. Powszechne myślenie fanów jest takie: reprezentacja wygrywa, PZPN jest dobry. Reprezentacja przegrywa, PZPN jest zły.

A tak nie jest.


PZPN dziś jest poważną firmą, a jeszcze kilka lat temu działanie w PZPN było czymś wstydliwym. Trzeba było przemykać bocznymi uliczkami, dziś można iść z otwartą przyłbicą. Wiele spraw uporządkowaliśmy i zmieniliśmy. Nudzi mnie już porównywanie obecnego PZPN do dawnego, ale różnice są kolosalne i na każdym kroku widoczne. Gdy przychodziliśmy, nie wiedzieliśmy nawet, co będzie z finałem Pucharu Polski między Śląskiem a Legią. Nikt nie wiedział, czy będzie jeden mecz, czy dwa, kto to będzie organizował. Nie było w ogóle czegoś takiego jak idea Pucharu Polski. Szybko postanowiliśmy, że robimy dwumecz, ale już od dwóch edycji organizujemy jedno spotkanie finałowe na Stadionie Narodowym.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Koniec „Stranger Things” – dlaczego stylistyka retro rządzi serialami i filmami
Plus Minus
„Dwaj prokuratorzy”: Przeszłość, która niepokoi
Plus Minus
„Highlands Fishing”: Moje pole!
Plus Minus
„Dandadan”: Poznaj moich kosmitów
Plus Minus
Teatralne perły (nie tylko dla konserwatysty)
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama