Reklama

Bogusław Chrabota: Polsko-ukraiński taniec kanibali

Powiedzieć o Kijowie, że późną jesienią jest szary i nieatrakcyjny, to mało.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa, Maciej Zienkiewicz

Przede wszystkim jest nieprzewidywalny, bo historię tworzy się na Ukrainie pod koniec listopada, kiedy jest chłodno, mokro, wieje wiatr, a na drzewach w ogóle nie ma już liści. Właśnie wtedy jakoś najlepiej udają się rewolucje. Pomarańczowa wybuchła 22 listopada 2004 roku, tuż po sfałszowanych wyborach prezydenckich, w których starli się Juszczenko i Janukowycz. Na ulice wyszły tysiące ludzi. Majdan stał się areną masowych protestów. Efektem były powtórzone wybory, w których wygrał lider „pomarańczowych" Wiktor Juszczenko. Kijowska ulica triumfowała, naród liczył na zmiany, ale się ich nie doczekał. Za to syn prezydenta zaczął zachowywać się jak oligarcha, a on sam poświęcił się serdecznemu pielęgnowaniu pamięci o OUN i UPA.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama