Anna C. zatrudniona w jednym z oddziałów PKS na stanowisku kierownika wydziału dostała wypowiedzenie zmieniające
warunki jej pracy i płacy. Miała teraz przenieść się na stanowisko w kasie biletowej, co łączyło się z drastycznym obniżeniem jej wynagrodzenia.
Zdaniem firmy powodem degradacji były kiepskie wyniki finansowe wydziału którym kierowała
, rezygnacja z funkcji prokurenta w firmie i kiepską kondycję firmy.
Kierowniczka odwołała się do sądu o ponad 10 tys. złotych odszkodowania za wadliwą zmianę warunków pracy i płacy. Stwierdziła, że pracodawca nie wskazał konkretnej przyczyny wypowiedzenia i nie skonsultował tego zamiaru z działającymi w firmie związkami zawodowymi.
Gdy sąd okręgowy uznał żądania Anny C. za uzasadnione i przyznał jej odszkodowanie, PKS złożył skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.
SN w wyroku z 10 marca 2008 r. (sygn. III PK 80/07)
, uznał, że zgodnie z uchwałą pełnego składu Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 27 czerwca 1985 r.
(sygn. III PZP 10/85)
,
w stosunku do pracowników na stanowiskach kierowniczych i samodzielnych należy stosować ostrzejsze kryteria oceny przyczyn uzasadniających wypowiedzenie
. W takiej sytuacji straty jakie przynosił kierowany przez Annę C. wydział, nawet gdy kierowniczka dokładała należytej staranności do swojej pracy, może stanowić podstawę do zmiany warunków pracy i płacy. W sytuacji malejących dochodów firmy, które mogą skończyć się jej upadłością, prymat ma bowiem interes pracodawcy, a nie pracownika. Inaczej,zdaniem SN, jest jedynie w przypadku, gdy straty firmy powstały na skutek zmian kursów walut, niezależnego od kierownika strajku załogi, czy wykonywanie przez niego wyraźnych poleceń przełożonych.
Jeśli chodzi zaś o nie dochowanie przez pracodawcę obowiązku konsultacji wypowiedzenia ze związkami zawodowymi, SN uznał, że w myśl wyroku z 24 listopada 2004 r. (sygn. I PK 91/04), pracodawca, któremu wiadomo, że działająca u niego zakładowa organizacja związkową nie reprezentuje pracownika nie narusza art. 52 § 3 kodeksu pracy zawierającego taki obowiązek, gdy wręcza mu wypowiedzenie, nie zasięgając wcześniej informacji w związku zawodowego czy reprezentuje pracownika czy nie. Zdaniem SN, takie działanie,choć ryzykowne, jest zgodne z prawem. Pracodawca opiera bowiem legalność wypowiedzenia na innych źródłach niż sam związek. Ryzykuje więc, jednak robi to na własną odpowiedzialność.