Reklama

Przede wszystkim liczy się wiedza aplikantów

Sposób obliczania punktów uprawniających do przejścia z aplikacji ogólnej Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury na sądową lub prokuratorską był prawidłowy

Publikacja: 25.07.2011 04:50

Aplikacje/Egzaminy zawodowe

Aplikacje/Egzaminy zawodowe

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił właśnie skargę aplikantki KSSiP, która po ukończeniu rocznej aplikacji ogólnej w szkole chciała się dostać na kolejny etap szkolenia, czyli specjalistyczne prokuratorskie lub sędziowskie (sygnatura akt: I SA/Wa 775/11).

Zdaniem szkoły zabrakło jej punktów. Ona sam uważała, że ma ich wystarczająco dużo.

Sprawa sądowa (dodajmy: niejedyna, bo wcześniej sąd wydał już kilkanaście identycznych orzeczeń) była pokłosiem sporu części aplikantów ze szkołą dotyczącego punktacji, wedle której ustawiano kolejność kandydatów na listach klasyfikacyjnych na aplikacje specjalistyczne, które miały limitowaną liczbę miejsc (po 75). Opisywaliśmy go w „Rz" z 18 listopada 2010 r. („Przyszli prokuratorzy i sędziowie czują się oszukani").

Aplikanci pod koniec szkolenia ogólnego w 2010 r. dowiedzieli się, że sposób obliczania punktów będzie inny, niż się spodziewali. A myśleli, że brane będą pod uwagę na równi stopnie ze wszystkich dziewięciu sprawdzianów i ze wszystkich  15 praktyk. Tymczasem dyrekcja KSSiP poinformowała, że z ocen z praktyk będzie wyliczana średnia dołączana do punktów ze sprawdzianów. Argumentowała, że oceny z praktyk wystawiane przez patronów nie powinny dominować nad tymi, które dotyczą obiektywnie zweryfikowanej wiedzy i umiejętności.

Kwestionując zgodność takich zasad liczenia punktów z art. 26 ust. 3 ustawy o KSSiP,  aplikantka wystąpiła do dyrektora szkoły o przyjęcie jej na szkolenie sądowe lub prokuratorskie. Ten odmówił, wyjaśniając, że kandydatka zajęła 242. miejsce na liście kwalifikacyjnej, a więc poza ustalonym limitem.

Reklama
Reklama

Tę decyzję podtrzymał minister sprawiedliwości, do którego odwołała się aplikantka w przekonaniu, że szkoła liczyła punkty nieprawidłowo. Minister  uważał, że to sposób obliczania punktacji preferowany przez aplikantkę był błędny. Nie uwzględniła ona bowiem art. 25 ust. 5 ustawy, z którego wynika, że ocena z praktyk powinna być jedna, łączna, w postaci średniej. Inna interpretacja oznaczałaby bowiem, że o dostępie do aplikacji sędziowskiej i prokuratorskiej decydują przede wszystkim oceny z praktyk, których byłoby więcej, a nie ze sprawdzianów. Tymczasem to właśnie one weryfikowały umiejętności kandydatów.

WSA podzielił ministerialną argumentację, uznając taką interpretację przepisów ustawy o KSSiP za literalnie właściwą, sprawiedliwą oraz racjonalną. Sprawdziany są bowiem całościową weryfikacją zarówno wiedzy zdobytej podczas zajęć teoretycznych, jak i umiejętności jej stosowania nabytej w czasie praktyk.

Czytaj tez artykuły:

 

Zobacz więcej w serwisie:

Prawnicy, doradcy i biegli

Reklama
Reklama
Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo w Polsce
Karta wędkarska. Jak i gdzie ją wyrobić? Ile to kosztuje?
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama