Polski system ochrony zdrowia jest oceniany jako nieefektywny, zarówno przez krajowych i międzynarodowych badaczy, jak i przez jego interesariuszy. Mimo wielu programów i inicjatyw podejmowanych przez resort zdrowia i inne instytucje dla jego poprawy, a także mimo coraz większego jego finansowania, osiągane przez niego wyniki nie zadowalają jego gestorów, lekarzy i pacjentów.

Indeks Zrównoważonego Rozwoju Systemów Ochrony Zdrowia, opublikowany w roku 2019 przez Future Proofing Healthcare, umieszcza Polskę na 23. miejscu w Europie.

Czytaj także:

"Polski Ład" PiS: w ochronie zdrowia niemożliwy według ekspertów

Komisja Dekkera

Dane opublikowane przez Eurostat i GUS, zebrane przez Jakuba Lipińskiego i Bartosza Paszcza z Klubu Jagiellońskiego, informują, że w całym roku 2020 zmarło w Polsce 74 tysiące osób więcej niż średnio w latach 2016–2019. Zajęliśmy pod względem tzw. nadmiarowej liczby zgonów (excess mortality) drugie najgorsze miejsce w Europie, zaraz za Bułgarią. Taki był w Polsce tragiczny bilans zeszłorocznej pandemii, skonfrontowanej z wieloletnimi zaniedbaniami w ochronie zdrowia. Zestawienia Światowej Organizacji Zdrowia i Euro Health Consumer Index potwierdzają niezmieniającą się w znaczący sposób mizerię naszej opieki zdrowotnej. Według dziesiątków kryteriów, jakimi posługują się światowe i europejskie rankingi, polski system ochrony zdrowia zajmuje trwale jedno z ostatnich miejsc w Europie i niskie wśród ogółu krajów rozwiniętych. Dodatkowe pieniądze, kierowane do niego przez rząd, nie zmieniają w sposób istotny tej sytuacji.

Podejmowane przez Ministerstwo Zdrowia, rząd i parlament działania, zmierzające do podniesienia efektywności polskiego systemu ochrony zdrowia, nie dają oczekiwanych rezultatów, ponieważ mimo najlepszych intencji ich autorów mają charakter fragmentaryczny i wycinkowy, a więc są hamowane lub niwelowane przez te, idące w setki, wewnętrzne mechanizmy systemu, które w tym samym czasie nie ulegają modyfikacji. Wygląda to tak, jakby w wielkim oceanicznym okręcie wymieniono jeden podzespół, nie dostosowując do niego wielkiej liczby innych podzespołów.

Bardzo ciężka i odpowiedzialna praca większości dobrych i bardzo dobrych krajowych lekarzy i pielęgniarek oraz oddanego personelu pomocniczego dałaby o wiele większe efekty, gdyby organizacja polskiej służby zdrowia była prawidłowa. Można byłoby wówczas uratować o wiele więcej istnień ludzkich, uchronić bardzo wiele osób od trwałej niepełnosprawności, poprawić stan zdrowia całej populacji i zaskarbić sobie jej zadowolenie oraz wdzięczność.

Zdrowie jest najważniejszym czynnikiem dobrostanu społeczeństwa i pojedynczych osób. Podmioty odpowiedzialne za jego stan w różnych krajach na ogół zdają sobie z tego sprawę i próbują tak modyfikować swoje systemy ochrony zdrowia, aby utrzymywać je na najwyższym możliwym dla nich poziomie. Tego typu działania, jeśli są cząstkowe i przyczynkarskie, poprawiają sytuację w pewnym fragmentach systemu, ale ze względu na bardzo dużą liczbę wzajemnych zależności wielu jego elementów wpływają w niedostateczny sposób na jego całkowitą efektywność.

Podmiotom odpowiedzialnym za systemy ochrony zdrowia w różnych krajach potrzebne są w takich przypadkach kompleksowe rozwiązania, które radykalnie udrażniają ich działanie. Przykładem całościowej naprawy opieki zdrowotnej, obejmującej wiele jej części składowych, była reforma w Niderlandach (d. Holandii), zapoczątkowana przez Komisję Dekkera, która doprowadziła do jej wydźwignięcia na corocznie zajmowane czołowe miejsca w Europie.

Dr Wisse Dekker był od 1979 roku wiceprezesem zarządu, od 1982 roku prezesem, a od 1986 roku przewodniczącym rady nadzorczej firmy Philips. Ponieważ holenderska ochrona zdrowia bardzo niedomagała, powierzono mu kierowanie specjalną Komisją do spraw Struktury i Finansowania Opieki Zdrowotnej (Commissie Structuur en Financiering Gezondheidszorg). Jej prace rozwinął Komitet ds. Wyboru Opieki Zdrowotnej (Keuzen in de Zorg), kierowany przez współpracownika Dekkera, Arenda Jana Dunninga. Efektem działania Komisji Dekkera i jego kontynuatora jest do dnia dzisiejszego wzorcowy system ochrony zdrowia tego kraju.

Grupa badaczy gotowa do działania

Polskie Ministerstwo Zdrowia oraz inne instytucje, mające wpływ na działanie krajowego systemu ochrony zdrowia, potrzebują więc takiej obiektywnej ekspertyzy, nieograniczającej się do fragmentarycznego rozwiązywania niektórych problemów tego systemu, która dostarczyłaby wiedzę na temat sposobów całościowego poprawienia jego efektywności w podobny sposób, jak zrobiła to Niderlandach Komisja W. Dekkera. Od półtora roku istnieje w kraju grupa badaczy, którzy są gotowi wykonać taką samą pracę, jaką wykonała Komisja Dekkera. Są oni przekonani, że Polska może w ciągu kilku lat mieć jeden z najlepszych systemów ochrony zdrowia w Europie.

Członkowie grupy uważają, że wiedza potrzebna decydentom do stworzenia takiego bardzo dobrego systemu jest rozproszona w wielu opracowaniach naukowych i że znaczna część tych opracowań ma charakter wyłącznie teoretyczny. Są przekonani, że o wiele większą wartością dla instytucji i osób, które zamierzają zoptymalizować polski system ochrony zdrowia, będzie identyfikacja w nim procedur i narzędzi, które działają właściwie i niewłaściwie, a następnie poszukiwanie sprawdzonych odpowiedników tych ostatnich, stosowanych w najlepszych systemach innych krajów. Te narzędzia i procedury muszą być oczywiście sprawdzone pod kątem możliwości ich przeniesienia i zastosowania w systemie polskim.

Zdaniem członków tej grupy najbardziej słusznym kluczem do analizowania jakości krajowego systemu ochrony zdrowia oraz poszukiwania najlepszych jego rozwiązań będą potrzeby osób mieszkających na polskim terytorium, występujące w czasie całego ich życia. Takie podejście, nazywane perspektywą cyklu życia człowieka, jest stosunkowo rzadkie i nowatorskie, ale zdaniem członków grupy najbardziej humanitarne i jedynie słuszne. Inne perspektywy, na przykład organizacyjna (reformowanie systemu ochrony zdrowia od strony jego organizacji), instytucjonalna (reformowanie z koniecznością zachowania działających w nim instytucji) lub finansowa (z imperatywem utrzymania istniejących w nim przepływów pieniężnych), są wtórne w stosunku do perspektywy życia człowieka i powinny jedynie posłużyć do weryfikacji jej wyników.

Cykl życia człowieka, jeśli zostanie podzielony na etapy, pokazuje, w których momentach, w jakich okolicznościach i w jaki sposób człowiek ma lub powinien mieć kontakt z ochroną zdrowia. W wieku dziecięcym i młodzieńczym są to np. opieka prenatalna, narodziny, opieka neonatologiczna, poradnictwo pediatryczne, wizyty kontrolne, bilanse zdrowia, szczepienia obowiązkowe, choroby wieku dziecięcego, choroby wrodzone, problemy okresu pokwitania itd. W wieku aktywności zawodowej i wieku senioralnym kontakty ze służbą zdrowia mają również określone momenty, okoliczności i sposoby realizacji. W każdym z tych kontaktów służba zdrowia stosuje określone narzędzia i procedury. Tak rozłożony cykl opieki zdrowotnej, oparty na linii życia człowieka, jest zdaniem członków grupy najbardziej przejrzystą i logiczną metodą, przy pomocy której trzeba rozpatrywać własne narzędzia i procedury oraz te, jakie można i warto zapożyczyć z innych systemów ochrony zdrowia.

Wszystkie te narzędzia i procedury stosowane w polskim systemie ochrony zdrowia zostałyby przejrzane i ocenione pod kątem zapotrzebowania na nie, ich uregulowań prawnych i finansowych, ich organizacji, niezbędnego i posiadanego do ich realizacji potencjału ludzkiego i rzeczowego, w tym kształcenia kadr medycznych, dostosowania do nich oświaty medycznej, stosowania ich w profilaktyce, we wczesnym wykrywaniu chorób, w leczeniu ambulatoryjnym i szpitalnym, stosowania ich w rehabilitacji, w opiece nad osobami niepełnosprawnymi i nieuleczalnie chorymi, dopasowania do nich produkcji i dystrybucji środków leczniczych oraz sprzętu medycznego, uwzględnienia ich w ubezpieczeniach społecznych i prywatnych oraz postępowania według nich w sytuacjach nadzwyczajnych (takich, jak dla przykładu obecna pandemia). Rezultatem byłaby identyfikacja w polskim systemie ochrony zdrowia tych narzędzi i procedur, które są efektywne i które są nieefektywne.

Radykalna poprawa

W drugim etapie zostałyby przejrzane inne, wiodące europejskie i pozaeuropejskie systemy ochrony zdrowia i wyszukane w nich takie narzędzia i procedury, jakie mogłyby zastąpić te rozwiązania w polskim systemie, jakie wymagają pilnej i zdecydowanej wymiany. W trzecim etapie z części pozostawionych (dobrze funkcjonujących) rozwiązań w polskim systemie ochrony zdrowia oraz dobrych rozwiązań zapożyczonych z przejrzanych systemów europejskich i pozaeuropejskich zostałby zbudowany docelowy zoptymalizowany polski system ochrony zdrowia.

Podstawowym celem, do którego dąży grupa, jest jak najszybsze podniesienie poziomu zdrowotności polskiego społeczeństwa poprzez dostarczenie podmiotom tworzącym krajowy system ochrony zdrowia (w tym zwłaszcza Ministerstwu Zdrowia i organom ustawodawczym) sprawdzonych w różnych warunkach (w tym w różnych krajach) i zintegrowanych ze sobą narzędzi i procedur, prowadzących do optymalizacji w najwyższym możliwym stopniu polskiego systemu ochrony zdrowia.

Efektem realizacji tego celu powinno być radykalne poprawienie efektywności krajowej opieki zdrowotnej, wyposażenie jej w zdolność dostosowywania się do zmieniających się potrzeb oraz zwalczenie nierówności w zdrowiu różnych grup ludności. A więc, w rezultacie, udoskonalenie działań w zakresie zdrowia oraz zapewnienie bezpieczniejszego funkcjonowania społeczeństwa, gospodarki i państwa. Całościowa naprawa krajowego systemu ochrony zdrowia, proponowana przez grupę, byłaby odpowiedzią na krajowe ramy strategiczne, zdefiniowane przez Ministerstwo Zdrowia (Policy Paper dla ochrony zdrowia), które zakładają wdrożenie do 2030 roku instrumentów podnoszących jakość usług i efektywność polskiego systemu opieki zdrowotnej.

Chęć pomocy instytucjom kierującym służbą zdrowia, a przede wszystkim pacjentom i potencjalnym pacjentom, w tym głównie tym, którzy tracą życie lub przechodzą w stan trwałej niesprawności w wyniku słabości systemu ochrony zdrowia, jest podstawową przesłanką, motywującą członków grupy do podjęcia się opisanych wyżej prac.

Nie ma czasu do stracenia

Zdaniem uczestników grupy, jej inicjatywa prowadząca do optymalizacji całego systemu opieki zdrowotnej jest jedną z najważniejszych od momentu transformacji ustrojowej w roku 1989. Wszystkie inne projekty dotyczące ochrony zdrowia, zrealizowane od momentu transformacji, dotyczyły jej fragmentów lub pojedynczych instytucji, procedur i narzędzi. Realizacja proponowanych działań, prowadzących do istotnej poprawy poziomu opieki zdrowotnej i złagodzenie lub zwalczenie nierówności w dostępie do niej, podniesie zdaniem grupy radykalnie zadowolenie społeczeństwa w tym zakresie, a tym samym wzmocni kapitał społeczny, niezbędny do realizacji wszelkich innych zadań i funkcji państwa.

Grupa naukowców, która jest przekonana na podstawie dotychczasowych badań własnych, iż Polsce potrzebna jest całościowa reforma systemu ochrony zdrowia, podobna do reformy Dekkera, i która deklaruje rozpoczęcie natychmiastowych prac w tym kierunku, nie uważa się za wiedzącą najlepiej, jak szczegółowy, docelowy model tego systemu powinien wyglądać. Uważa się ona za małą zbiorowość inicjatywną, przekonaną, że będzie musiała, i z najwyższym przekonaniem będzie chciała, dokooptować do prac nad reformą systemu wielu najlepszych specjalistów polskich i w razie potrzeby zagranicznych. Uważa jedynie, że prace te powinny rozpocząć się jak najszybciej, gdyż każdy miesiąc i tydzień pochłaniają nowe ofiary ludzkie.

Proponowane przez grupę działania są tak rozległe i tak nowatorskie w polskich warunkach, że budzą niepewność u różnych decydentów. Do tej pory żaden obszar życia społecznego i gospodarczego w kraju nie był optymalizowany w taki, całościowy sposób. Ta niepewność jest zatem zrozumiała. Jeśli jednak istniejący stan będzie się przedłużał i na nasz chory system opieki zdrowotnej będziemy naklejać jedynie nowe łatki, poniesiemy kolejne, ogromne straty w postaci cierpień ludzkich, a także nieracjonalnie wydanych wielkich nakładów finansowych.

Komisja Wisse Dekkera pokazała, że można w kompleksowy sposób naprawić krajowy system ochrony zdrowia. Do tego, jako organizator grupy inicjatywnej, gorąco namawiam. Bardzo bym się cieszył, gdyby reakcją na ten tekst było powszechne poparcie dla przedstawionej w nim idei.

Polska może mieć z pewnością jeden z najlepszych systemów ochrony zdrowia w Europie. Potrzebna jest do tego jedynie szybka decyzja najwyższych władz.

Upomnijcie się państwo o tę decyzję.

Autor jest członkiem Zarządu Europejskiej Federacji EFEE, prezesem Polskiej Unii Edukacyjnej, wiceprezydentem Uczelni Łazarskiego oraz animatorem grupy badaczy z różnych ośrodków naukowych, gotowych rozpocząć szybką, całościową naprawę polskiego systemu ochrony zdrowia