Reklama

Prawo rzymskie: sąd interpretuje czy już tworzy prawo?

Dylemat, przed którym stanął ostatnio Sąd Najwyższy, musiał ucieszyć każdego, kto rozumie wolność, jaką daje znajomość prawa rzymskiego. Wszystko powraca.
Ks. prof. Franciszek Longchamps de Bérier

Ks. prof. Franciszek Longchamps de Bérier

Foto: Fotorzepa, Dominik Różański

Z czterech typów legatów, jakie ukształtowały się w początkach I w. przed Chrystusem, kodeks cywilny przyjmował tylko legat damnacyjny. Windykacyjny szczęśliwie powrócił w 2011 r. Spadkodawcy polscy nie różnią się jednak od rzymskich w oczekiwaniach wobec instytucji zapisu testamentowego: w nadziejach na swobodę dysponowania majątkiem na wypadek śmierci oraz ukształtowanie dziedziczenia wedle własnych wyobrażeń. Oto jeden ze współczesnych ustanowił dziedzicem syna, a córce zapisał albo budynek, albo jego wartość. Sąd okręgowy przyjął po rzymsku, że wybór należy do spadkobiercy. Apelacja od wyroku oparła się na tezie, że polskie prawo spadkowe nie dopuszcza w zapisie alternatywnego ujęcia przedmiotu świadczenia.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama