Przygotowywana przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego nowelizacja prawa spadkowego, choć może wydawać się niewielka, jest bardzo ważna. Chodzi bowiem o ułatwienie i przyspieszenie odrzucania spadków, których głównym składnikiem nie jest majątek, lecz długi. W praktyce oznacza to skuteczniejszą ochronę rodzin przed koniecznością spłacania zobowiązań zaciągniętych przez zmarłych krewnych.

Czytaj więcej

Odrzucenie spadku. Lekkomyślność rodziców może pogrążyć dziecko

Dziś ważny jest termin i kolejność

Dziś przepisy potrafią zastawić na spadkobierców prawdziwą pułapkę. Aby skutecznie odrzucić spadek, trzeba nie tylko zmieścić się w ustawowym terminie, ale także zachować właściwą kolejność wynikającą z zasad dziedziczenia. W dużych rodzinach ustalenie, czy już nadeszła nasza kolej, bywa niezwykle trudne. W efekcie wiele osób żyje w niepewności, a niektóre dowiadują się o problemie dopiero wtedy, gdy wierzyciele zaczynają upominać się o spłatę długów. Projektowane przepisy mają to zmienić. Spadkobierca będzie mógł łatwiej odrzucić spadek, bez konieczności śledzenia skomplikowanej kolejki dziedziczenia. To rozwiązanie zdroworozsądkowe, które ograniczy liczbę błędów, nieporozumień i sporów.

Czytaj więcej

Wiek spadkodawcy nie dyskwalifikuje napisanego testamentu. Ważna decyzja SN

Polacy zadłużeni są na miliardy

Zmiana jest potrzebna, dlatego że problem zadłużonych spadków będzie narastał. Coraz częściej dziedziczy się u nas nie mieszkania, działki czy oszczędności, lecz również kredyty, pożyczki i zaległe rachunki. Skala problemu jest ogromna. Z danych BIG InfoMonitor i BIK wynika, że Polacy zakończyli 2025 r. z zaległościami sięgającymi 81,3 mld zł. To kwota, która pokazuje, jak poważnym problemem społecznym staje się nadmierne zadłużenie gospodarstw domowych. Szczególnie trudna jest sytuacja części seniorów. Rosnące koszty życia, wydatki na leczenie oraz często niewysokie świadczenia emerytalne sprawiają, że nawet stosunkowo niewielkie zobowiązania mogą wymknąć się spod kontroli. W takich okolicznościach nietrudno o sytuację, w której po śmierci rodzica czy dziadka spadkobiercy zamiast majątku otrzymują do spłaty kredyty, chwilówki lub zaległości wobec dostawców usług.

Trudno uznać za sprawiedliwe, by dzieci i wnuki ponosiły konsekwencje biedy, choroby czy życiowych problemów swoich bliskich.

Czytaj więcej

Długi dopadną seniorów na emeryturze

Ze zmiany przepisów nie wszyscy będą zadowoleni

Oczywiście proponowane rozwiązania nie wszystkim przypadną do gustu. Niezadowoleni mogą być zwłaszcza ci wierzyciele, którzy udzielali finansowania bez dostatecznej oceny ryzyka lub liczyli na to, że w razie śmierci dłużnika należności uda się wyegzekwować od jego rodziny. Trudno jednak oczekiwać, by skutki błędnych decyzji kredytowych były przerzucane na spadkobierców, którzy z zaciągnięciem długu nie mieli nic wspólnego.

Nowelizacja nie rozwiąże wszystkich problemów związanych z zadłużeniem Polaków. Może jednak sprawić, że odrzucenie spadku składającego się głównie z długów stanie się prostsze, szybsze i skuteczniejsze. W czasach, gdy wartość niespłaconych zobowiązań liczona jest już w dziesiątkach miliardów złotych, takie zmiany trudno uznać za drobną korektę przepisów. To dostosowanie prawa do rzeczywistości, która od dawna przestała być komfortowa dla spadkodawców, jak i osób, które mogą coś odziedziczyć.