To sedno najnowszego orzeczenia Sądu Najwyższego, pokazującego, że nie tylko trzeba pilnować terminów na uiszczenie opłat sądowych, ale zadbać też, by na rachunku bankowym była odpowiednia kwota. Bo jej brak to żadne usprawiedliwienie.
Kwestia ta wynikła w sprawie o zapłatę z powództwa spółki z o.o. przeciwko P. – osobie fizycznej, w której sąd apelacyjny odrzucił skargę kasacyjną P., wskazując, że nie została ona należycie opłacona w terminie. Skarga kasacyjna podlegała opłacie w wysokości 3004 zł, a wniosek pozwanego o zwolnienie go od kosztów sądowych w zakresie tej opłaty został prawomocnie oddalony postanowieniem referendarza z 30 lipca 2025 r., doręczonym pełnomocnikowi pozwanego za pośrednictwem portalu informatycznego 15 sierpnia 2025 r. Z tym dniem rozpoczął się bieg tygodniowego terminu do uiszczenia tej opłaty, który upłynął z końcem 22 sierpnia 2025 r. Pozwany uiścił jednak w tym terminie jedynie 1500 zł, a pozostałe 1504 zł trzy dni później, czyli już po terminie.
Czytaj więcej
W sprawach z zakresu prawa rodzinnego skarga kasacyjna przysługuje tylko, gdy chodzi o przysposobienie oraz podział majątku wspólnego po ustaniu ws...
Zabrakło pieniędzy na koncie
Pozwany nie dał za wygraną i w zażaleniu do SN zarzucił, że sąd naruszył jego prawo przez niewezwanie jego pełnomocnika do należytego opłacenia skargi, a brak uiszczenia pełnej kwoty w terminie wynikał z limitów na rachunku bankowym. Niezwłocznie zaś po ujawnieniu tego faktu uzupełniono brakującą część opłaty.
Uiszczenie części opłaty nie wywołuje skutku procesowego
SN nie podzielił tych zarzutów, w szczególności jakoby pojęcie „nieopłaconej skargi” (w rozumieniu art. 3986 § 2 k.p.c.) dotyczyło wyłącznie sytuacji całkowitego braku opłaty, a nie jej części, gdyż obowiązek opłacenia środka zaskarżenia oznacza uiszczenie całej opłaty należnej od tego środka. Uiszczenie jedynie części opłaty nie usuwa braku fiskalnego i nie wywołuje skutku procesowego w postaci skutecznego opłacenia pisma.
Ustawodawca jednoznacznie przewidział, że po prawomocnym oddaleniu wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych nie wzywa się profesjonalnego pełnomocnika do uiszczenia należnej opłaty od pisma podlegającego opłacie stałej lub stosunkowej. Termin do jej wniesienia biegnie bezpośrednio od doręczenia orzeczenia oddalającego wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych. W konsekwencji obowiązkiem zawodowego pełnomocnika jest samodzielne ustalenie wysokości należnej opłaty oraz jej uiszczenie w całości w przewidzianym przez ustawę terminie.
Czytaj więcej
Sąd Najwyższy nie zasądził stronie wygrywającej proces kosztów na pokrycie wydatków na prawnika, bo jego pismo zawierało jedynie trzy zdania.
Postępowanie o przywrócenie terminu
Okoliczność, że nieuiszczenie całej opłaty w terminie było, według twierdzeń skarżącego, następstwem ograniczeń technicznych związanych z realizacją przelewu bankowego, jest bez znaczenia dla oceny prawidłowości zaskarżonego postanowienia. Kwestia ta mogłaby podlegać ocenie wyłącznie w ramach postępowania dotyczącego ewentualnego przywrócenia terminu (na uiszczenie pełnej opłaty), nie zaś przy kontroli zasadności odrzucenia środka zaskarżenia, od którego opłata nie została uiszczona w ustawowym terminie – wskazała w konkluzji uzasadnienia sędzia Ewa Stefańska.
Sygnatura akt: III CZ 73/26