Sytuacja wokół Zondacrypto jest dynamiczna. Kluczowe znaczenie ma szybkie i zdecydowane działanie osób pokrzywdzonych. Trudno rokować co do szans odzyskania ulokowanych aktywów, co jednak nie powinno prowadzić do bierności konsumentów. Klienci powinni pilnie podjąć działania zmierzające do ochrony swoich praw w ramach możliwych postępowań karnych oraz cywilnych.

Czytaj więcej

Niewielkie szanse na odzyskanie pieniędzy przez klientów Zondacrypto

Na przestrzeni ostatnich lat organa ścigania licznych państw wielokrotnie podejmowały postępowania karne w związku z nieprawidłowościami w obrocie kryptowalutami. Do najgłośniejszych przypadków, o międzynarodowej skali oddziaływania, należały m.in. piramida finansowa OneCoin Ruży Ignatowej, głośne bankructwo jednej z największych na świecie giełd kryptowalutowych FTX prowadzonej przez Sama Bankmana-Frieda, oskarżonego ostatecznie o oszustwa, czy pranie pieniędzy na masową skalę za pośrednictwem platformy Binance, za co wyrok pozbawienia wolności usłyszał jej założyciel, Changpeng Zhao. Pomna tych doświadczeń Unia Europejska jako pierwsza na świecie przyjęła w 2023 r. kompleksową regulację prawną, wprowadzając w życie rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE o rynkach kryptoaktywów (MiCA) nr 2023/1114. Jej celem nie było bynajmniej stłamszenie obrotu walutami wirtualnymi (jak, przykładowo, zrobiły to w ramach swojego porządku prawnego Chiny), lecz jego pewne „ucywilizowanie” – pogodzenie swobody działalności na tym rynku z zapewnieniem bezpieczeństwa państw i indywidualnych użytkowników. Implementacja rozporządzenia przez państwa członkowskie napotkała jednak wiele problemów skutkujących opóźnieniami, co spowodowało, że cel wprowadzenia w życie tych przepisów, jakim było zabezpieczenie konsumentów oraz wzmocnienie transparentności podmiotów działających na tym rynku, nie został osiągnięty.

Działania polskich organów wobec sygnalizowanych nieprawidłowości na giełdzie Zondacrypto

Doniesienia medialne oraz niepokojące informacje płynące bezpośrednio od klientów platformy Zondacrypto pozwalają sądzić, iż w najbliższym czasie możemy mieć do czynienia z największym dotychczas kryzysem na polskim rynku walut wirtualnych. Długotrwałe oczekiwanie na realizację dyspozycji wypłaty środków oraz obawy co do rezerw i wiarygodności podmiotu zarządzającego wspomnianą platformą skutkowały zainicjowaniem postępowania karnego. Jak informuje prokuratura, śledztwo prowadzone jest między innymi w kierunku wprowadzania w błąd co do możliwości bezpiecznego dokonania transakcji przy użyciu walut wirtualnych w ramach wspomnianej platformy, a w konsekwencji doprowadzenia inwestorów i klientów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

Czytaj więcej

Po aferze ZondaCrypto. Ekspert ostrzega: raj dla oszustów

Choć reakcja organów ścigania po wpłynięciu pierwszych zawiadomień oraz pojawieniu się artykułów prasowych była natychmiastowa, to cała sytuacja ukazuje słabość mechanizmów nadzorczych nad wspomnianym rynkiem. Szansą na wdrożenie instrumentów pozwalających państwu na bardziej efektywne monitorowanie projektów związanych z lokowaniem kapitału za pośrednictwem nowych technologii – poza systemem bankowym – było wdrożenie regulacji zawartych w rządowym projekcie ustawy o rynku kryptowalut. Choć trudno jest twierdzić, aby podpisanie przez prezydenta przyjętej przez Sejm ustawy zapobiegło ujawnianym obecnie nieprawidłowościom, to nowe regulacje pozwoliłyby na wdrożenie skuteczniejszych mechanizmów nadzorczych w przyszłości. Należy jednak pamiętać, że restrykcyjne przepisy nadzorcze, które zawarte zostały w rządowym projekcie ustawy, rozszerzały regulacje wynikające z rozporządzenia nr 2023/1114 i dotyczyłyby przede wszystkim podmiotów posiadających siedzibę na terytorium Polski. Oczywiście przepisy MiCA przewidują tzw. system paszportowania, co pozwala na kontrolę przez KNF podmiotów licencjonowanych na terytorium innego państwa członkowskiego UE, jednak najszersze i najskuteczniejsze mechanizmy nadzorcze obowiązywałyby wobec podmiotów zarejestrowanych na terytorium Polski.

Niewątpliwie przyjęta przez Sejm ustawa, która w wyniku weta prezydenta nie weszła w życie, zakładała wdrożenie nowych instrumentów regulacyjnych w sektorze rynku kryptoaktywów w celu wykonania obowiązków wynikających z rozporządzenia nr 2023/1114. Należy jednak pamiętać, że przepisy wspomnianej ustawy zapewniłyby wykonywanie efektywnego nadzoru oraz wzmocnienie ochrony konsumentów przede wszystkim w odniesieniu do podmiotów licencjonowanych na terytorium Polski.

Czytaj więcej

Kryptowaluty podzieliły Sejm. Kto jak głosował, kto się uchylił

Ochrona pokrzywdzonych i złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa

Osoby, które kierowały działaniami spółki będącej właścicielem platformy Zondacrypto, koncentrowały swoją aktywność na oferowaniu usług transakcyjnych przede wszystkim na terytorium Polski. Powyższe umożliwia prowadzenie polskim organom ścigania postępowań karnych. Na bazie dostępnych publicznie informacji nie można wykluczyć, że w sprawie doszło do wyczerpania znamion przestępstwa. Jak wynika z obowiązującego regulaminu Zondacrypto, platforma nie może prowadzić działalności inwestycyjnej w oparciu o aktywa swoich klientów. Sprawozdania estońskiej spółki BB Trade Estonia OÜ, będącej właścicielem giełdy Zondacrypto, zawierają informacje o udzieleniu w 2024 r. pożyczki podmiotowi trzeciemu w wysokości kilkudziesięciu milionów zł. Jeśli obowiązujące w 2024 r. zapisy regulaminu oraz umowy z klientami zakazywały dokonywania opisanych transakcji, to najprawdopodobniej będziemy mogli mówić o podejrzeniu popełnienia przestępstwa stypizowanego w art. 286 kodeksu karnego. Jak wynika z komunikatu Prokuratury Regionalnej w Katowicach, wątek związany z wprowadzeniem klientów w błąd celem niekorzystnego rozporządzenia mieniem nie jest jedynym kierunkiem, w jakim organy ścigania prowadzą śledztwo. Prokuratura analizuje również przyjmowanie, przechowywanie, transferowanie środków płatniczych i tym samym podejmowanie czynności, które mogły udaremnić lub znacznie utrudnić stwierdzenie przestępnego pochodzenia środków płatniczych stanowiących korzyści związane z popełnieniem oszustw, o czym mowa w art. 299 § 1 i 5 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. Klienci, którzy czują się pokrzywdzeni, poza działaniami w wymiarze cywilnoprawnym, powinni złożyć również zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, precyzyjnie opisując wysokość aktywów zgromadzonych w ramach tzw. walut wirtualnych oraz historię współpracy z platformą. Konieczne jest także przedłożenie niezbędnych dokumentów. Wówczas możliwe będzie przekazanie sprawy do Prokuratury Regionalnej w Katowicach i szybsze uzyskanie statusu osoby pokrzywdzonej.

Czytaj więcej

Artur Bartkiewicz: Kryptowaluty i sprawa Zondacrypto. Ucierpią PiS, Karol Nawrocki, ale i Donald Tusk

Dochodzenie roszczeń przez pokrzywdzonych w ramach spraw cywilnych 

Klienci Zondacrypto, którym mimo wydania stosownych dyspozycji nie wypłacono środków, powinni niezwłocznie przedłożyć reklamacje oraz wezwać estońską spółkę do zapłaty. Należy pamiętać, że rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 593/2008 z 17 czerwca 2008 r. przewiduje szczególną ochronę konsumenta w transgranicznych stosunkach cywilnoprawnych. Wobec powyższego konsumenci pokrzywdzeni działaniami spółki BB Trade Estonia OÜ mogą dochodzić swoich praw przed sądami właściwymi ze względu na miejsce ich zamieszkania. O powyższym uprawnieniu przesądza fakt, iż platforma Zondacrypto była skoncentrowana na świadczeniu usług na terytorium naszego państwa, co warunkuje możliwość zastosowania jurysdykcji sądów krajowych zgodnie z miejscem zamieszkania konsumenta. Należy równocześnie pamiętać, że w każdej sprawie cywilnej można żądać udzielenia zabezpieczenia, którego sąd może udzielić „zamrażając” aktywa dłużnika przed wszczęciem postępowania lub w jego toku. W oparciu o polską procedurę cywilną sąd będzie mógł dokonać zabezpieczenia na majątku zgromadzonym w Polsce. Należy równocześnie podjąć działania właściwe dla zabezpieczenia pieniężnych roszczeń transgranicznych, co umożliwi zablokowanie środków na koncie dłużnika w innym państwie UE. W tym celu na podstawie orzeczenia polskiego sądu powinien zostać wydany Europejski nakaz zabezpieczenia na rachunku bankowym. Powyższe działania mogą doprowadzić do zablokowania środków pieniężnych zgromadzonych na estońskich kontach spółki BB Trade Estonia OÜ. Są to oczywiście instrumenty przejściowe, zabezpieczające wierzyciela w okresie trwania postępowania sądowego, które z uwagi na dynamiczną sytuację powinno zostać zainicjowane niezwłocznie.

Autor jest adwokatem, członkiem Izby Adwokackiej w Warszawie.

Czytaj więcej

Kataryna: Kryptolobbyści. Tak wygląda rynek, który wg Wiplera świetnie sobie radzi