Reklama

Ziobro przed Trybunałem Stanu? Adwokat o „legalnym fortelu”

Dzięki legalnemu fortelowi Zbigniew Ziobro może zostać osądzony pomimo jego nieobecności w kraju, w trakcie procesu pod jego nieobecność, a nawet pomimo braku przedstawienia zarzutów w sprawie przestępstw, o które prokuratura go podejrzewa.

Publikacja: 22.01.2026 13:13

Poseł PiS Zbigniew Ziobro

Poseł PiS Zbigniew Ziobro

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Czy były minister Zbigniew Ziobro powinien stanąć przed Trybunałem Stanu? Odpowiedź na to pytanie jest oczywista, choć zależy od poglądów politycznych odpowiadającego. Można również postawić inne pytanie, a mianowicie, czy pan Zbigniew Ziobro powinien pełnić w Polsce funkcje publiczne? Jeżeli dojdziemy do wniosku, że nie powinien, to Trybunał Stanu jest narzędziem, którym ten cel można osiągnąć, a jak wiemy, cel uświęca środki, a przynajmniej jest takie powiedzenie.

Czytaj więcej

Trybunał Stanu dla Zbigniewa Ziobry. Marszałek Sejmu poinformował o działaniach

Ponieważ wyżej sformułowane pytania doskonale nadają się do politycznej awantury, a umówmy się na chwilę, że przecież nie o nią chodzi, to zastanówmy się, czy istnieją przesłanki, a jeśli tak, to czy są one na tyle poważne, aby postawić byłego ministra sprawiedliwości przed Trybunałem Stanu?

Czy Zbigniewa Ziobrę można postawić przed Trybunałem Stanu?

Ustawa o Trybunale Stanu określa, że członkowie Rady Ministrów ponoszą odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu za naruszenie konstytucji lub ustaw, a także za przestępstwa lub przestępstwa skarbowe popełnione w związku z zajmowanym stanowiskiem.

Teoretycznie każde naruszenie ustawy przez funkcjonariusza publicznego, a więc również przez ministra sprawiedliwości, może być ujmowane jako przestępstwo przekroczenia uprawnień określone w art. 232 kodeksu karnego. Sytuacja, w której naruszenie ustawy nie byłoby jednocześnie przestępstwem występowałaby tylko wtedy, gdy szkodliwość społeczna czynu byłaby znikoma, albo gdyby sprawca był niepoczytalny.

Reklama
Reklama

Ponieważ nikt nie ma wątpliwości, że pan Ziobro był i jest poczytalny w znaczeniu klinicznym, bo o takie chodzi w kodeksie karnym, to jedyną przesłanką naruszenia ustawy, która jednocześnie nie jest przestępstwem, byłoby naruszenie o niskiej szkodliwości społecznej, a więc błahe, formalne i w gruncie rzeczy mało istotne. Zajmowanie się takimi sprawami przez Trybunał Stanu odbywałoby się z naruszeniem powagi samego Trybunału, która i tak została nadszarpnięta po awanturze o immunitet pani sędzi Manowskiej.

Jakie czyny Zbigniewa Ziobry może ocenić Trybunał Stanu?

Chodzi więc o to, aby Trybunał Stanu pochylił się nad przestępstwami, o które prokuratura byłego ministra podejrzewa, ale któremu zarzutów nie udało się postawić z powodu jego absencji. Z powodu tej trudności prokuratura nie może wnieść aktu oskarżenia, przez co właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd, do którego pan Ziobro ma prawo wynikające z konstytucji, nie może procedować.

Inaczej sprawa się ma w postępowaniu przed Trybunałem Stanu, gdzie podjęta przez Sejm uchwała o pociągnięciu do odpowiedzialności stanowi akt oskarżenia. Nieobecność oskarżonego nie tamuje procedury, a Trybunał Stanu, odpowiednio stosując przepisy procedury karnej, rozpoznaje sprawę również w jej aspekcie prawno-karnym, wyręczając sąd powszechny. Nieobecność oskarżonego nie będzie problemem, bo ta jest obligatoryjna przy przedstawianiu zarzutów w sprawach o zbrodnie, a panu Ziobrze zarzuca się szereg występków, ale żadnej zbrodni.

Takim zatem legalnym fortelem pan Ziobro może zostać osądzony pomimo jego nieobecności w kraju, w trakcie procesu pod jego nieobecność, a nawet pomimo braku przedstawienia zarzutów w sprawie przestępstw, o które prokuratura go podejrzewa.

Takim zatem legalnym fortelem pan Ziobro może zostać osądzony pomimo jego nieobecności w kraju, w trakcie procesu pod jego nieobecność, a nawet pomimo braku przedstawienia zarzutów w sprawie przestępstw, o które prokuratura go podejrzewa.

Rozwiązanie ma jednak poważny feler, choć mniej prawny, a bardziej polityczny. Dziś pan Ziobro tłumaczy, że jego azyl na Węgrzech jest konieczny ze względu na upolitycznione i stronnicze sądy, w których nie może liczyć na sprawiedliwy proces. Jego narracja jest wiarygodna dla jego najbardziej zagorzałych kibiców oraz kilku mediów, które niezłomnie uzasadniają słuszność wygłaszanych przezeń tez. Reakcje pozostałych mieszczą się w przedziale od sceptycyzmu, poprzez dysonans poznawczy, a kończą na śmiechu.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Ruch prokuratury w sprawie Małgorzaty Manowskiej. Jest nowe śledztwo

Popatrzmy zatem na skład Trybunału Stanu, który będzie miał orzec o winie pana Ziobry za zarzucane mu przestępstwa, wymierzyć mu kary przewidziane w kodeksie karnym z karą pozbawienia wolności włącznie i skazać na publiczną banicję. Skład został wybrany przez Sejm obecnej kadencji, przez co poglądy poszczególnych sędziów Trybunału korelują z zapatrywaniami prezentowanymi przez polityków rządzącej większości. Co więcej, publiczne wypowiedzi niektórych sędziów nie pozostawiają żadnych wątpliwości co do ich jednoznacznej postawy politycznej, która dla pana Ziobry jest bardzo niesprzyjająca.

Jeżeli więc miałoby być tak, że pan Ziobro miałby być sądzony przez Trybunał Stanu w jego obecnym składzie – a w innym, co oczywiste, nie będzie – to dzisiejsze bajki opowiadane przez byłego ministra nabiorą kształtu uzasadnionych obaw, które podważają wiarygodność Polski jako kraju praworządnego, o którym rządzący tak często mówią.

Czytaj więcej

Ksiądz Michał Olszewski na ławie oskarżonych. Co wydarzyło się w sądzie?
Opinie Prawne
Marzena Tabor-Olszewska: Ustawa w „zamrażarce”, a psy nadal na łańcuchach
Opinie Prawne
Karol Ligarski: Rękojmia po upadłości dewelopera bywa iluzją
Opinie Prawne
Katarzyna Batko-Tołuć: Media samorządowe? A miało być inaczej
Opinie Prawne
Piotr Szymaniak: Prawo autorskie w prokuraturze się nie przyjęło
Opinie Prawne
Ewa Szadkowska: Dajcie mi sędziego, a znajdę coś na niego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama