Reklama

Sebastian Koćwin: Głos o sytuacji Funduszu Pracy

Wydatki Funduszu Pracy nie mogą być ofiarą ślepej polityki oszczędności budżetowych. Pamiętajmy o czekających nas wyzwaniach.

Publikacja: 16.01.2026 07:09

Fundusz Pracy wielokrotnie padał ofiarą działań polityków, którzy przesuwali środki do innych obszar

Fundusz Pracy wielokrotnie padał ofiarą działań polityków, którzy przesuwali środki do innych obszarów polityki publicznej - pisze Sebastian Koćwin.

Foto: Adobe Stock

W artykułach, które niedawno pojawiły się na łamach „Rzeczpospolitej” wielu ekspertów wskazuje na wyjątkowo dobrą sytuację finansową Funduszu Pracy. W istocie, gdy patrzymy na przychody Funduszu, sytuacja nie jest zła. Zupełnie inaczej można ocenić Fundusz, gdy patrzymy na jego stronę wydatkową. Z perspektywy realizacji zadań polityki rynku pracy, tych obecnych, a także tych postulowanych przez ekspertów, poziom wydatków Funduszu Pracy rodzi wiele obaw, ponieważ przez wiele lat były one hamowane, zaś w bieżącym roku będą one w kluczowych pozycjach niższe niż w latach ubiegłych.

Czytaj więcej

Anita Błaszczak: Czy uda się wykorzystać 25-miliardowy prezent od losu?

Jak są wykorzystywane środki Funduszu Pracy?

Fundusz Pracy wielokrotnie padał ofiarą działań polityków, którzy przesuwali środki do innych obszarów polityki publicznej. Przez pewien czas ze środków Funduszu Pracy finansowano zadania, które nie były elementami polityki rynku pracy. Ponadto, Fundusz pełnił rolę pożyczkodawcy dla innych funduszy, zwłaszcza Funduszu Solidarnościowego. W rezultacie, w jego bilansie uwzględnia się te należności, nie oznacza to natomiast, że staną się one w danym roku budżetowym wymagalne.

O rzeczywistej sytuacji Funduszu Pracy wiele mówi jego plan finansowy na 2026 r. Ministerstwo Finansów założyło w nim, że na realizację programów promocji zatrudnienia i aktywizacji zawodowej (czyli działań, które rozumiemy jako aktywną politykę rynku pracy) przeznaczone zostanie zaledwie 2,146 mld zł. Oznacza to redukcję o ponad 1,5 mld zł, tj. o ponad 40 proc. w stosunku do roku poprzedniego. To te liczby świadczą o faktycznych podstawach finansowych polityki rynku pracy. Tak drastyczne ograniczanie finansowania budzi niepokój w Publicznych Służbach Zatrudnienia o możliwość realizacji najbardziej podstawowych zadań. W tej sprawie jako Rada Rynku Pracy, czyli organ opiniodawczo-doradczy ministry rodziny, pracy i polityki społecznej właśnie przygotowujemy stanowisko, które będziemy chcieli skierować do ministra finansów.

Reklama
Reklama

Rynek pracy w Polsce. Jakie są kluczowe wyzwania?

Do szeregu propozycji zmian polityki rynku pracy przedstawionych na tych łamach dodałbym jeszcze trzy, kluczowe z mojej perspektywy. Po pierwsze, poziom zasiłków dla osób bezrobotnych musi wzrosnąć i zostać powiązany z dotychczasowym wynagrodzeniem. Jest to międzynarodowy standard, zawarty choćby w Konwencji nr 102 MOP i jest zupełnie niezrozumiałe, dlaczego nie można go wdrożyć w Polsce. Wyższy poziom świadczeń umożliwiłby osobom, które straciły pracę szukanie nowej lub udoskonalanie kwalifikacji bez obawy o możliwość zaspokojenia podstawowych potrzeb. Drugim postulatem, dodajmy, popieranym przez stronę związkową i stronę pracodawców w Radzie Dialogu Społecznego, jest utworzenie Funduszu Podnoszenia Kompetencji i Kwalifikacji. Fundusz ten, finansowany z Funduszu Pracy i środków pracodawców, umożliwiałby pokrywanie kosztów opłat za podnoszenie kwalifikacji i kompetencji czy też potwierdzanie kwalifikacji pracowników. Trzecim jest pomoc z FP w wypłacie części wynagrodzeń w trakcie przejściowych trudności firm grożących zwolnieniami grupowymi.

Starzenie się populacji, strukturalne zmiany powiązane z automatyzacją i cyfryzacją czy przybliżanie do rynku pracy osób nieaktywnych zawodowo wymagają zwiększania środków publicznych na politykę rynku pracy, a nie ich redukcji.

Sebastian Koćwin, wiceprezes OPZZ

Nie ulega wątpliwości, że potrzebna jest dyskusja na temat polityki rynku pracy. Starzenie się populacji, strukturalne zmiany powiązane z automatyzacją i cyfryzacją, czy przybliżanie do rynku pracy osób nieaktywnych zawodowo wymagają zwiększania środków publicznych na politykę rynku pracy, a nie ich redukcji. Pracownicy, osoby bezrobotne i nieaktywne zawodowo potrzebują realnego wsparcia w obliczu tych wyzwań i wiemy, w jaki sposób to robić. Wydatki Funduszu Pracy nie mogą być ofiarą ślepej polityki oszczędności budżetowych.

Autor jest przewodniczącym Rady Rynku Pracy i wiceprzewodniczącym Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych

Czytaj więcej

Co zamiast reformy PIP? Pracodawcy mają propozycje
Opinie Prawne
Robert Gwiazdowski: „Chów wsobny” sędziów nie okazał się dobrym rozwiązaniem
Opinie Prawne
Michał Romanowski: Sędzia musi mieć własny rozum, odseparowany od rozumu polityków
Opinie Prawne
Szymaniak: A ile dywizji ma prokuratura, czyli o powodach obrony Ewy Wrzosek
Opinie Prawne
Filip Wyszyński: Kazus Wenezueli a międzynarodowe prawo gospodarcze
Opinie Prawne
Tomasz Zalewski: Niemiecka lekcja cyberbezpieczeństwa
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama