Robert Gwiazdowski: Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, czyli sikanie pod wiatr

Mariusz Kamiński został skazany za nadużycie władzy w sprawie politycznej. Nie w sprawie niewinnych (jak się okazywało po latach) przedsiębiorców, których jego agenci wyciągnęli o szóstej rano z domów, tylko w sprawie zastawiania pułapek na przeciwników politycznych PiS.

Publikacja: 24.01.2024 18:01

Andrzej Duda, Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński w Pałacu Prezydenckim

Andrzej Duda, Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński w Pałacu Prezydenckim

Foto: PAP/Marek Borawski/KPRP

Pod koniec 2005 r. pisałem o sikaniu pod wiatr. Wiatr historii wiał taki, że PO Donalda Tuska dołączyła do PiS Jarosława Kaczyńskiego, LPR Romana Giertycha oraz Samoobrony Andrzeja Leppera i głosowała za utworzeniem CBA. Pisałem, że jest nam ono niepotrzebne i wyraziłem nadzieję, że sobie nogawek nie obsikam, a politycy, którzy dają kolejnej służbie narzędzia do inwigilacji obywateli, tego pożałują. Pierwsza pożałowała chyba pani poseł (to znaczy posłanka) Beata Sawicka z PO, która też za tą ustawą głosowała. Potem Lepper.

Czytaj więcej

Co dalej z mandatami po Kamińskim i Wąsiku? PKW ma wątpliwości

Mariusz Kamiński został skazany za nadużycie władzy w sprawie politycznej

Od razu zaznaczę, na podstawie mojej wiedzy z innych spraw, że Mariusz Kamiński i inni (prokuratorzy i sędziowie – niezawiśli i niezależni) nadużywali władzy. Prokuratorzy działali na zlecenie służb (a nie odwrotnie), stawiali ludziom zarzuty „z czapy”, manipulowali sędziami w sprawach aresztów tymczasowych, na które ci ostatni się zgadzali, nie znając akt!

Ale Mariusz Kamiński został skazany za nadużycie władzy w sprawie politycznej. Nie w sprawie niewinnych (jak się okazywało po latach) przedsiębiorców, których jego agenci wyciągnęli o szóstej rano z domów, tylko w sprawie zastawiania pułapek na przeciwników politycznych PiS.

Przy odrolnieniu ziemi podejrzliwość powinna być normą

Z dużą niechęcią przeczytałem ten najsłynniejszy wyrok w Polsce, skazujący go prawomocnie za „przekroczenie uprawnień i niedopełnienie ciążących na nim obowiązków w ten sposób, że bez wymaganej zgody prokuratora generalnego i sądu okręgowego polecił przeprowadzenie kontroli operacyjnej polegającej na utrwaleniu rozmów” i za to, że „nie będąc organem uprawnionym do sporządzenia dokumentów uniemożliwiających ustalenie danych identyfikujących funkcjonariuszy oraz środków, którymi posługują się przy wykonywaniu czynności służbowych”, „polecili posłużenie się przez funkcjonariusza działającego »pod przykryciem« szeregiem dokumentów urzędów państwowych i samorządowych”, „czym działał na szkodę interesu publicznego, albowiem naraził urzędy administracji rządowej i samorządowej na utratę zaufania”.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Kto zyska, a kto straci na ułaskawieniu Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego przez Andrzeja Dudę

Już myślałem, że pamięć na starość szwankuje, więc zmusiłem się do przeczytania wyroku sądu pierwszej instancji. A w nim jest ze 40 punktów o tym, że… występował do prokuratora generalnego i po tym, jak dostawał zgody sądu okręgowego (dostawał zgody!), polecał swoim agentom przeprowadzanie działań operacyjno-rozpoznawczych. A ponoć „nie było podstaw do podejrzeń”. Uprzejmie więc wyjaśniam, że przy odrolnieniu ziemi podejrzliwość powinna być normą. Nawet kwoty się zgadzały. Odrolnić miano 40 ha. Różnica wartości wynosiła więc ok. 30 mln zł. A łapówka miała być 3 mln zł – czyli „zwyczajowe” 10 proc. Pisząc to teraz, też czuję, że sikam pod wiatr.

Autor

Robert Gwiazdowski

Adwokat, profesor Uczelni Łazarskiego

Czytaj więcej

Eksperci zgodni ws. Kamińskiego i Wąsika: politycy stracili mandaty poselskie

Pod koniec 2005 r. pisałem o sikaniu pod wiatr. Wiatr historii wiał taki, że PO Donalda Tuska dołączyła do PiS Jarosława Kaczyńskiego, LPR Romana Giertycha oraz Samoobrony Andrzeja Leppera i głosowała za utworzeniem CBA. Pisałem, że jest nam ono niepotrzebne i wyraziłem nadzieję, że sobie nogawek nie obsikam, a politycy, którzy dają kolejnej służbie narzędzia do inwigilacji obywateli, tego pożałują. Pierwsza pożałowała chyba pani poseł (to znaczy posłanka) Beata Sawicka z PO, która też za tą ustawą głosowała. Potem Lepper.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie Prawne
Antoni Bojańczyk: Dobra i zła polityczność sędziego
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Opinie Prawne
Tomasz Pietryga: Likwidacja CBA nie może być kolejnym nieprzemyślanym eksperymentem
Opinie Prawne
Marek Isański: Organ praworządnego państwa czy(li) oszust?
Opinie Prawne
Marek Kobylański: Dziś cisza wyborcza jest fikcją
Opinie Prawne
Tomasz Pietryga: Reksio z sekcji tajnej. W sprawie Pegasusa sędziowie nie są ofiarami służb