Już w piątek 25 listopada 2016 r. w Krakowie rozpocznie obrady Krajowy Zjazd Adwokatury. To dobry moment, by spróbować odpowiedzieć na pytanie: czym dzisiaj jest adwokatura?

Zgodnie z ustawą – Prawo o adwokaturze (UPoA) izbę adwokacką tworzą adwokaci i aplikanci adwokaccy. A skoro adwokatura – uwaga termin ustawowy, choć nieposiadający ustawowej definicji – składa się z izb, należy przyjąć, że adwokaturę tworzą prawnicy wpisani na listy adwokatów i aplikantów adwokackich.

Członkami adwokatury są zatem ludzie o najrozmaitszych życiorysach, doświadczeniach życiowych i poglądach:

? adwokaci wiekowi, etosowcy pamiętający dobre czasy adwokatury z okresu stanu wojennego, procesy polityczne itd. i aplikanci, świeżo po studiach, którzy nawet nie mogą stawać przed sądami;

? adwokaci świadczący usługi prawne w ramach wielkich, także międzynarodowych korporacji prawnych i adwokaci, którzy prowadzą jednoosobowe kancelarie adwokackie;

?adwokaci, którzy wbrew literalnemu brzmieniu UPoA postawili na specjalizację i zajmują się wyłącznie wysublimowanymi sprawami z zakresu sprawa gospodarczego i adwokaci, którzy bez wahania, z pełnym przekonaniem, że potrafią, przyjmują sprawy jak leci;

? adwokaci, którzy dojrzewali pod okiem patronów i tacy, którzy takiego szczęścia nie mieli;

? adwokaci, którzy opędzają się od klientów, i adwokaci, którzy marzą, że klient zapuka do drzwi kancelarii;

? adwokaci, którzy zarabiają krocie, i adwokaci, których nie stać na opłacenie składek korporacyjnych;

? adwokaci, którzy uważają, że bez samorządu w obecnym kształcie adwokatura zginie, i adwokaci, którzy pytają: po co nam samorząd?;

? adwokaci, którzy nigdy nie będą „klientami" rzecznika dyscyplinarnego i adwokaci, którzy parkują pod jego gabinetem, czekając na kolejne zarzuty;

? adwokaci znający świat, języki, zasady compliance, którzy kształcili się w renomowanych szkołach prawa, i adwokaci, którzy nie znają świata (poza światem wycieczek all inclusive) i języków obcych itd.;

? adwokaci, którzy uważają, że adwokatura musi realizować cele określone w art. 1.1. UPoA, czyli patrzeć władzy na ręce, a konkretnie troszczyć się o prawa i wolności obywatelskie, i adwokaci, którzy uważają, że cicho jadąc, dojedzie się dalej i na bogato;

? adwokaci, którzy są artystami swojego zawodu, i rzemieślnicy, którzy nierzadko uczą się na sprawach klienta;

? adwokaci uczciwi i nieuczciwi;

? adwokaci, którym reklama nie jest potrzebna, i adwokaci, którzy reklamują się w sposób nachalny;

? adwokaci sprzyjający obecnej władzy i adwokaci uważający, że demontuje państwo prawa;

? adwokaci, którzy pogodnie uśmiechają się, słysząc, że adwokatura jest kobietą, i adwokaci, których taka dyskusja wnerwia.

Delegaci na zjazd są delegatami takiej adwokatury, jaką wyżej staraliśmy się opisać. Adwokacki model do składania jest trudny. W palecie kolorów adwokatura jest zbudowana głównie z tych skrajnych. Pytanie: co można złożyć z takiej adwokatury, zwłaszcza że UPoA ma dobrze ponad 30 lat i została uchwalona dla adwokatów wykonujących zawód w zespołach adwokackich? Mówiąc szczerze, nie przystaje do rzeczywistości.

Delegaci muszą się zastanowić, co stało się z ekskluzywną i szanowaną marka „adwokatura"? Jak to się stało, że jej społeczna wycena spadła na łeb na szyję? Dlaczego szyldy poszczególnych kancelarii zyskują poważanie i szacunek, a poszczególni adwokaci odgrywają uznane role w życiu społecznym i politycznym, a marka, która ma ich jednoczyć, dołuje? Zapewne delegaci zadadzą pytanie osobom odpowiedzialnym za to dobro wspólne, czyli członkom władz Naczelnej Rady Adwokackiej: jak mogliście osiągnąć coś, co wydaje się niemożliwe i tak zaniedbać nasz wspólny znak firmowy, który z pozoru wydawał się być skazany na sukces?

Na zjeździe czeka adwokatów spór w wielu sprawach związanych ze sposobem wykonywania zawodu, także etyki zawodowej, reklamy, szkolenia aplikantów czy specjalizacji. Tu nie można tracić czasu i udawać, że problemu nie ma. Bez znalezienia mądrego konsensusu adwokatura nie stanie się prawniczym liderem w drodze do nowoczesności.

Wśród tych wszystkich adwokackich różnic, które pokazaliśmy, adwokatura powinna szukać jak najwięcej cech wspólnych. Najprościej jest znaleźć je czytając w UPoA artykuł wskazujący, do jakich celów została powołana. Wszyscy bowiem, decydując się zostać adwokatami, zaakceptowaliśmy jej cele i zgodziliśmy się z tym, że naszą pracą będziemy im służyć. Do takich celów ustawodawca zaliczył m.in. współdziałanie w ochronie praw i wolności obywatelskich oraz kształtowaniu i stosowaniu prawa. Wierzymy, że o tych nieco zapomnianych wspólnych celach adwokatura przypomni sobie na zjeździe, przekazując publicznie swoje stanowisko. Intuicja nam podpowiada, że jeśli adwokatura istotnie zacznie się zajmować tymi zadaniami, które powierzył jej ustawodawca, zamiast ukrywać się w cieniu, społeczny odbiór adwokackiej marki znacznie zyska.