Reklama

Marek Domagalski o wyborze nowego RPO: Pat we współdziałaniu

Nie widać choćby minimalnej zdolności do kompromisu w sprawie wyboru rzecznika praw obywatelskich.
Marek Domagalski o wyborze nowego RPO: Pat we współdziałaniu

Foto: Fotorzepa / Radek Pasterski

Chociaż obowiązek współdziałania władz zamieszczono tylko i aż w preambule konstytucji, jest to nakaz tak oczywisty i naturalny, że mamy prawo oczekiwać od polityków i partii politycznych minimalnej zdolności do kompromisu – jak teraz z wyborem rzecznika praw obywatelskich. Trwającej od 9 września, czyli od końca pięcioletniej kadencji obecnego RPO prof. Adama Bodnara farsy wyborczej jego następcy, nie można traktować inaczej jak sprzeniewierzenia się tej zasadzie współdziałania poszczególnych władz (rządu i opozycji). Zostawiam na boku wagę tego urzędu i jak był on sprawowany, choć w czasie gdy obóz rządowy obsadził większość instytucji, rola RPO jest tym ważniejsza.

Obecny pat wyborczy odsłania dwie rzeczy. Po pierwsze, pułapki różnych podwyższonych progów w parlamencie, które mogą na dłużej blokować obsadzenie urzędu. Po drugie, żenującą nieumiejętność znajdowania kompromisu.

Czytaj także:

Senat odrzucił kandydaturę Piotra Wawrzyka na Rzecznika Praw Obywatelskich

Prawo nie jest na to niestety przygotowane. Zgodnie z art. 208 konstytucji rzecznika wybiera Sejm – w którym jest większość rządowa, ale za zgodą Senatu, a tam minimalną większość ma opozycja. Konstytucja milczy z kolei, co się dzieje, gdy nie dojdzie na czas do wyboru rzecznika na nową kadencję. Mówi o tym ustawa o RPO: dotychczasowy rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego. I tak właśnie jest. Nieudane przepchnięcie przez Senat pisowskiego kandydata Piotra Wawrzyka pokazuje, że stan ten jeszcze potrwa. Pytanie, jak długo.

Reklama
Reklama

Posłowie PiS, przewidując taką sytuację, złożyli do TK wniosek o zbadanie konstytucyjności przepisu mówiącego, że dotychczasowy RPO pełni funkcję do czasu wyboru następcy, ale rozprawa w TK już kilka razy była odraczana (najwyraźniej w nadziei, że uda się jednak wybrać RPO – bo to jest przecież właściwe rozwiązanie).

Nieraz w tym miejscy pisałem, że ustrój z trójpodziałem władzy czasem musi zgrzytać, ale wielu polityków i urzędników państwa najwyraźniej zapomina, że mają współdziałać dla dobra wszystkich. Powinniśmy to powtarzać częściej, bo jest to ich elementarny obowiązek, a nasze – obywateli – prawo.

Opinie Prawne
Marcin Olechowski: „SAFE zero proc.”, czyli złoto dla zuchwałych
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Opinie Prawne
Wojciech Hartung: Trudno mówić o zmowie w ramach jednej grupy kapitałowej
Opinie Prawne
Bogusław Chrabota: Co jest w ustawie o „polskim SAFE 0 procent”?
Opinie Prawne
Liwiusz Laska, Karol Perkowski: Przedsiębiorcy muszą otworzyć drzwi przed PIP
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama