Dziś wchodzi w życie nowelizacja rozporządzenia ministrów infrastruktury oraz spraw wewnętrznych i administracji z 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych.

Nowelizacja dotyczy znaczenia znaku D-44, który wskazuje rozpoczęcie strefy płatnego parkowania niestrzeżonego (SPPN), a także znaku D-45, wskazującego zakończenie takiej strefy. Wprowadzona zmiana, pozornie niewielka, będzie miała istotny wpływ na występujący problem podwójnego karania kierowców, którzy nie uiścili opłaty za parkowanie w SPPN.

Praktyka

W obowiązującym stanie prawnym kontrolerzy działający w imieniu zarządcy lub zarządu drogi znajdującej się w SPPN pozostawiają kierowcy, który nie uiścił należnej opłaty za parkowanie pojazdu w SPPN, wezwanie do wniesienia dodatkowej opłaty. Obowiązek wniesienia tej opłaty wynika z art. 13f ustawy z ?21 marca 1985 r. o drogach publicznych, a jej wysokość określa uchwała rady gminy (miasta). Najczęściej jest to maksymalna dopuszczalna ustawą kwota 50 zł.

Ponadto zdarza się, że straż miejska montuje blokadę unieruchamiającą pojazd niesubordynowanego kierowcy i następnie nakłada na niego mandat karny za wykroczenie z art. 92 § 1 kodeksu wykroczeń. Oprócz konieczności zapłaty mandatu wiązało się to z możliwością otrzymania przez kierowcę jednego punktu karnego.

Stosowanie drugiej z tych sankcji spotkało się ze sprzeciwem rzecznika praw obywatelskich, który kilkakrotnie zgłaszał zastrzeżenia dotyczące możliwości karania kierowców mandatem z tytułu wykroczenia (pismem nr RPO-6482-X/10/TS z 5 sierpnia 2010 r.; pismem RPO-648278-V/10/TS z 15 października 2012 r.).

Dlaczego wykroczenie

Aktualnie obowiązujące przepisy nie przewidują jednoznacznie możliwości ukarania kierowcy za brak opłaty za parkowanie w SPPN mandatem karnym. Sankcją wprost przewidzianą w przepisach jest wspomniana opłata dodatkowa, która ma charakter administracyjnoprawny. Straż miejska wywodzi jednakże możliwość pociągnięcia kierowcy do odpowiedzialności z tytułu wykroczenia z art. 92 § 1 k.w., opierając się na rozszerzającej wykładni przepisów prawa.

Zgodnie z art. 92 § 1 k.w. wykroczeniem jest niezastosowanie się do znaku drogowego. ?W przepisie tym nie określono rodzajów znaków, do których niestosowanie się rodzi odpowiedzialność za to wykroczenie. Logicznie interpretując art. 92 § 1 k.w., należy uznać, że niezastosowanie się do znaku drogowego możliwe jest wyłącznie w odniesieniu do znaków zawierających zakazy lub nakazy, który to zakaz lub nakaz wynika wprost z danego znaku.

Autopromocja
Panel dyskusyjny "Bezład przestrzenny"

Po co nam nowa ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym

OGLĄDAJ RELACJĘ

W tym miejscu konieczne jest odwołanie się do rozporządzenia ministrów infrastruktury oraz spraw wewnętrznych i administracji z 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych, zgodnie z którym § 58 ust. 4 znak D-44 „strefa parkowania" oznacza wjazd do strefy, w której za postój pojazdu jest pobierana opłata. Ponadto przepis ten przewiduje, że „w strefie tej zabroniony jest postój pojazdu bez wniesienia opłaty". Ze sformułowań tych organy stosujące prawo wnioskowały o funkcji znaku D-44 jako znaku nie tylko informacyjnego, ale także zakazującego. Jeszcze dalej idący wniosek został postawiony przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z 23 września 2009 r. (sygn. I KZP 15/09), w którym Sąd Najwyższy uznał, że naruszenie art. 92 § 1 k.w. może polegać nie tylko na niezastosowaniu się do zakazu lub nakazu, ale teżna niezastosowaniu się do jakiejkolwiek dyrektywy płynącej ze znaku. W ten sposób Sąd Najwyższy uzasadnił, że nawet znak o funkcji informacyjnej mieści się w kategorii znaków, do których można się nie dostosować.

Wątpliwości

Powyższa interpretacja budziła istotne wątpliwości konstytucyjne. Prowadziła ona bowiem do podwójnego karania kierowcy, który nie uiścił opłaty za parkowanie w SPPN, za ten sam czyn – opłata dodatkowa jest bowiem nakładana zawsze, niezależnie od tego, czy w stosunku do kierowcy są podejmowane czynności w celu ukarania go za wykroczenie, i nie jest anulowana, nie ma też podstaw do jej anulowania. Wątpliwości te zgłaszał rzecznik praw obywatelskich, były one również sygnalizowane przez orzecznictwo (wspomniane postanowienie Sądu Najwyższego w sprawie I KZP 15/09; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z 26 kwietnia 2012 r., sygn. III SA/Gd 221/10).

W celu rozwiązania problemu ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej oraz Spraw Wewnętrznych przygotowały nowelizację spornego przepisu § 58 ust. 4 rozporządzenia z 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Nowelizacja została przyjęta ?3 października 2013 r. i ogłoszona 15 listopada 2013 r.

Skutki nowelizacji

Oprócz podstawowego skutku wejścia w życie nowelizacji, która uniemożliwi strażom miejskim nakładanie na kierowców mandatów karnych za wykroczenie w przypadku pozostawienia samochodu w SPPN bez uiszczenia opłaty, warto zwrócić uwagę na możliwy skutek dotyczący czynów popełnionych przed wejściem w życie nowelizacji. Kierowcy, którzy na gruncie dotychczasowych przepisów odmówili przyjęcia mandatu, mają możliwość uniknięcia odpowiedzialności za wykroczenie, jeżeli nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok orzekający winę za wykroczenie. Jeżeli bowiem kierowca nie został prawomocnie ukarany, należy zastosować przepis art. 2 § 1 kodeksu wykroczeń, zgodnie z którym, jeżeli w czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie popełnienia wykroczenia, stosuje się ustawę nową. Oznacza to konieczność umorzenia postępowań sądowych o wykroczenie z art. 92 § 1 k.w. w związku z niedostosowaniem się do znaku D-44, a także zaniechania kierowania do sądów wniosków o ukaranie za te wykroczenia. Z dniem 14 lutego 2014 r. nieopłacenie parkowania w SPPN, które nastąpiło przed wejściem w życie nowelizacji, przestanie być czynem karalnym.

W połowie lutego kierowcy, którzy nie opłacą parkowania ?w strefie płatnego parkowania niestrzeżonego, mogą liczyć się jedynie z koniecznością wniesienia opłaty dodatkowej. Nie będzie podstaw do nakładania na kierowców mandatów karnych i punktów karnych za niedostosowanie się do znaku D-44 oznaczającego początek strefy płatnego parkowania.

Autorka jest radcą prawnym