Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Piotr Zaremba
Rok temu chwaliłem Instytut Sobieskiego za to, że w samym epicentrum polityki brzydkiej i opartej na emocjach organizuje debatę pod szyldem kongresu Wielki Projekt Polska. A Prawo i Sprawiedliwość za to, że w powodzi pieniędzy źle wydanych na polityczną aktywność za ten kongres płaci. I jego liderów za to, że karnie zasiadają na krzesłach, aby słuchać profesorów i ekspertów, często ludzi nie całkiem ze swojej bajki, którzy się zastanawiają, jak naprawiać Polskę.
I generalnie tego komplementu nie cofam. Drugi kongres odbywał się przy akompaniamencie potwornych krzyków padających w parlamencie przy okazji wojny o ustawy emerytalne. I choć w tej wojnie PiS zajęło stanowisko z mojego punktu widzenia problematyczne, a wyrażał je często słowami zbyt grubymi albo histerycznymi, to przecież tamtą kolejną debatą o Polsce niuansował własny portret.
Nie tylko krzyk
Było coś symbolicznego w tym, że kiedy tematem numer jeden w mediach była afera ze Stefanem Niesiołowskim odpychającym dziennikarkę, Jarosław Kaczyński słuchał pod Arkadami Kubickiego profesorów: Andrzeja Nowaka, Andrzeja Zybertowicza, Ryszarda Legutki. Tyle że ten kontrast nie został odnotowany przez media.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: