Reklama

Co z tą klimatyzacją?

Warszawa - środek największych tropikalnych upałów. Każdy krok to męka. Jadę autobusem, potem tramwajem. Oba pojazdy nieklimatyzowane. Koszmar więc jeszcze większy, podróż dłuży się niemiłosiernie.
Piotr Zaremba

Piotr Zaremba

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Reklama

Można stoczyć filozoficzną dysputę o tym, czy władza publiczna  (na przykład samorządowa) ma obowiązek zapewnić nam klimatyzowaną komunikację. I dowodzić, że nie, skoro dookoła i tak gorąco, wystarczy, że przyśpiesza nam się wędrówkę. Tak się jednak składa, że co bardziej cywilizowane władze czasem tak na świecie czynią.  A u nas?

Tramwaj zatrzymuje się przed Dworcem Centralnym i nagrany głos anonsuje nam ten obiekt po angielsku. To relikt Euro, które już się przetoczyło. -  Czy nasi goście czuliby się dobrze tak wędzeni? -  myślę. A zasypywano nas co chwila ich entuzjastycznymi opiniami. Tyle że upały zaczęły się na dobre po Euro.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama