W pierwszej kolejności trzeba docenić skuteczność propagandową Kremla. Afisze należały do lewicowego ugrupowania BSW. Wraz z innymi sloganami kampanii uderzały – jednocześnie – w USA Trumpa, Unię Europejską, wreszcie pomoc dla Ukrainy. Beneficjent pozostawał niewidoczny. W drugiej kolejności widać, że recykling objął śmietnik Historii. Odpady toksycznych idei są zbierane gołymi rękami. Przetwarzane w celu ponownego wykorzystania. Dawne komunistyczne hasła przepakowano skutecznie. Przypudrowano nacjonalizmem. I, proszę, wyglądają jak żywe.

Antyamerykańska propaganda wraca do Europy. Dawne hasła zyskują nowe życie

To majstersztyk propagandy. Andriej Żdanow byłby dumny z następców, albowiem komunały odbito z dawnej matrycy antyimperialistycznych haseł. W czasach trumpizmu 2.0 zadziwiająco na czasie brzmi krytykowanie „finansjery amerykańskiej” wraz z jej „naciskami w kierunku reakcyjnym”. Uwagi o „koncentracji kapitału w rękach garstki królów kapitalizmu” nie wydają się anachroniczne. A gdy amerykańskie elity na scenie hajlują i relatywizują III Rzeszę, alarmowanie, że „rząd USA prowadzi politykę faszyzacji kraju” wydaje się bardziej na miejscu niż w czasach stalinizmu. Kto pamięta nadużycia komunistycznej propagandy, z trudem przyjmuje to do wiadomości. Niemniej wiele z retrohaseł – o dziwo – pasuje bardziej do osoby prezydenta Trumpa niż Trumana, do pana Hegsetha niż Marshalla.

Czytaj więcej

Były szef niemieckiego wywiadu zatrzymany za szpiegostwo

W Polsce rządzący muszą gryźć się w język, zanim naubliżają Amerykanom. Niemniej obok mitu wolnościowego USA na naszym śmietniku Historii leżą także antyimperialne odpadki. Ich symbolem może być „Piosenka o Coca-Cola” Adama Ważyka. W 1950 r. mało kto miał pojęcie o smaku napoju z Atlanty. Niemniej poeta stawał po stronie ofiar wojny koreańskiej, które faktycznie były po obu stronach. To przypomina, że propaganda polityczna nigdy nie składa się z samych kłamstw. Odpowiednio przemilcza, manipuluje i dorzuca szczyptę prawdy. Podobnie współczesny recykling idei odcina historyczny kontekst. Właśnie z uwagi na amputację tła – dawne antyimperialistyczne hasła w UE mogą służyć zarówno prawicy, jak i lewicy. Raz w imię suwerenizmu, innym razem antykapitalizmu. Za rogiem widać brzeg chorągwi: „Przeciwnicy USA wszystkich krajów, łączcie się!”.

Antyimperializm: od komunistycznej propagandy do współczesnej polityki USA

Tu „odzysk materiałowy” napotyka na rzeczywistość. Dziś Coca-Colę Ważyka zastąpiły F-35, Starlinki Muska, zmonopolizowane karty płatnicze, oprogramowanie smartfonów… Dawna wygoda Europejczyków istotnie stała się smyczą, na której Ameryka trzyma miliony ludzi. Ze Wschodu naciska Putin. Dlatego antyimperialistyczny plakat z jamnikiem oraz hasła godne Lenina wypełzły z muzeów socrealizmu. Wydają się jednocześnie karykaturalne i boleśnie aktualne.