Reklama

Estera Flieger: Na prawicy powódź zmiotła umiar i rozsądek. Kto zabierze politykom PiS telefony?

PiS lubi mówić o sobie jako sile państwowej i patriotycznej. Jednak fatalna kondycja partii Jarosława Kaczyńskiego w dobie powodzi pokazuje, że PiS musi totalnie upaść, a jego zaplecze wszystko stracić, jeśli propaństwowa prawica ma się w Polsce odrodzić. Z taką opozycją premier Donald Tusk może bez przeszkód budować swój wizerunek lidera na trudne czasy.
Skutki powodzi w Nysie

Skutki powodzi w Nysie

Foto: PAP/Sławek Pabian

Reklama
Reklama
Reklama

Sondaż SW Research dla „Rzeczpospolitej” pokazuje, że oceny wystawiane rządowi Donalda Tuska za to, jak radzi sobie ze skutkami powodzi, która dotknęła Dolny Śląsk, pokrywają się z politycznymi sympatiami: 44,9 proc. badanych ma pozytywne zdanie, a 40,7 proc. krytyczne. „Zamiast jednoczyć się we wspólnym wysiłku solidarności, pomocy, skupiamy się na szukaniu winnych. Sympatycy prawej strony obwiniają za wszystko Donalda Tuska, sympatycy koalicji rządzącej zaś winią za wszystko PiS” – pisze Michał Szułdrzyński, zwracając uwagę na to, że nic dobrego nie wyniknie ze wzmacniania polaryzacji w obliczu powodzi. Publicysta przy tym zauważa, że podczas gdy w 1997 roku głównym źródłem wiedzy były wieczorne serwisy informacyjne i prasa, dziś to media społecznościowe, co ma oczywiście swoje zarówno dobre, jak i złe strony.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama