Jacek Nizinkiewicz: To będzie starcie Rachonia z Tuskiem

Jarosław Kaczyński zrejterował, ale to prowadzący debatę, były działacz PiS, będzie głównym obrońcą partii, antagonistą lidera PO i piorunochronem premiera.

Aktualizacja: 09.10.2023 17:06 Publikacja: 09.10.2023 03:00

Michał Rachoń (z lewej) nie ukrywał negatywnych emocji do Donalda Tuska, jak choćby wtedy, gdy przer

Michał Rachoń (z lewej) nie ukrywał negatywnych emocji do Donalda Tuska, jak choćby wtedy, gdy przerywał konferencję lidera PO.

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Debata może zmienić bieg kampanii. PiS wie o tym, dlatego od 2007 roku, czyli od przegranej konfrontacji Jarosława Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem, trzyma prezesa daleko od bezpośrednich politycznych starć z konkurencją. Tym bardziej że lider partii rządzącej posunął się w latach, nie jest już tak sprawny retorycznie ani szybki, a i nerwy coraz trudniej zachować mu na wodzy, co widać było podczas nielicznych spotkań z wyborcami zadającymi trudne pytania, jak np. podczas spotkania z osobami niepełnosprawnymi, gdy odpowiadał: „jest taka prośba o to, żeby nas popierać, a nie przeszkadzać”.

Udziałem w debacie Kaczyński pogrążyłby PiS. Dlatego erzacem prezesa będzie Mateusz Morawiecki. To też nie jest dobry wybór, ale lepszego nie ma. Obecny premier jest najbogatszym politykiem w Polsce, który nie chce się rozliczyć ze swojego majątku, beneficjentem zmian III RP, a do tego byłym członkiem Rady Gospodarczej przy rządzie Donalda Tuska i jednym z bohaterów nagrań w restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Premier był też za podniesieniem wieku emerytalnego, za co dzisiaj atakuje rząd PO–PSL. Labilnymi poglądami Morawieckiego łatwo będzie uderzyć w PiS. Dlatego premier będzie miał wsparcie podczas debaty.

Czytaj więcej

Sondaż: Prezes PiS popełnił błąd, unikając debaty z Donaldem Tuskiem

Michał Rachoń, były działacz PiS, rzecznik struktur partii w Sopocie, będzie jednym ze współprowadzących debatę w TVP. Debatę, której czas, miejsce i prowadzący zostali dostosowani do potrzeb partii. Uczestnicy mają nie konfrontować się z sobą, ale nie jest powiedziane, że prowadzący nie może komentować odpowiedzi. Rachoń nie ukrywał negatywnych emocji do Tuska, jak choćby wtedy, gdy przerywał konferencję lidera PO. Prowadzący debatę nie daje rękojmi bezstronności i obiektywizmu. Rachoń będzie głównym atakującym Tuska i piorunochronem Morawieckiego przed zarzutami opozycji.

Debatujący będą mieli łącznie 7 minut na wszystkie odpowiedzi. Czy w takiej dyscyplinie czasowej da się przedstawić program partii czy choćby najważniejsze propozycje i skontrować konkurentów? Nie. Ale prowadzący może zrobić dużo, żeby osłabić tych, których nie lubi. A Tuska Rachoń traktuje jak prywatnego wroga.

Warto pamiętać, że to nie będzie tylko debata Tuska z Morawieckim czy też Rachonia z Tuskiem. Ważną rolę mogę odegrać Krzysztof Bosak, który jest sprawny retorycznie i może uderzyć w Trzecią Drogą, dla pozyskania ich wyborców, reprezentująca Nową Lewicę Joanna Scheuring-Wielgus, jedyna kobieta biorąca udział w debacie, czy Szymon Hołownia, walczący o niezdecydowanych i przekroczenie 8 proc. przez Trzecią Drogę. Każdy z nich może zyskać już samą obecnością w TVP, pokazując się od dobrej strony, wbrew narracji rządowej telewizji.

Czytaj więcej

Strategie na debatę. Starcie w TVP niesie ryzyko przede wszystkim dla największych graczy

Stracić może PiS, po rejteradzie Kaczyńskiego i przy próbie stosowania prowokacji przez TVP. Bo sam Morawiecki nie jest wiarygodną twarzą PiS. Kto wie, czy po przegranych wyborach znowu nie przeszedłby do obozu zwycięskiego?

Debata może zmienić bieg kampanii. PiS wie o tym, dlatego od 2007 roku, czyli od przegranej konfrontacji Jarosława Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem, trzyma prezesa daleko od bezpośrednich politycznych starć z konkurencją. Tym bardziej że lider partii rządzącej posunął się w latach, nie jest już tak sprawny retorycznie ani szybki, a i nerwy coraz trudniej zachować mu na wodzy, co widać było podczas nielicznych spotkań z wyborcami zadającymi trudne pytania, jak np. podczas spotkania z osobami niepełnosprawnymi, gdy odpowiadał: „jest taka prośba o to, żeby nas popierać, a nie przeszkadzać”.

Pozostało 84% artykułu
Opinie polityczno - społeczne
Zuzanna Dąbrowska: Koniec wojny to koniec rządu w Izraelu. Dlatego wojna trwa
Opinie polityczno - społeczne
Tomasz Krzyżak: Puchnący budżet Sejmu
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Czarna dziura w świadomości Zachodu
Opinie polityczno - społeczne
Michał Kolanko: Dlaczego kampania w USA jest niczym zastępcze wybory w Polsce
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Opinie polityczno - społeczne
Paweł Łepkowski: Kamala Harris może być większym kłopotem dla demokratów niż Joe Biden