Reklama

Rusłan Szoszyn: Dyktatora obchodzą pieniądze i władza

Aleksander Łukaszenko nie chce wysyłać żołnierzy nad Dniepr. Ale nie będzie stał na drodze armii Putina. A nawet zaopatrzy ją w mikroprocesory, optykę i łożyska.
Aleksander Łukaszenko (z lewej) zadeklarował „bezdyskusyjne” poparcie dla Rosji. To kluczowy, ale ni

Aleksander Łukaszenko (z lewej) zadeklarował „bezdyskusyjne” poparcie dla Rosji. To kluczowy, ale niejedyny temat poniedziałkowych rozmów w Mińsku.

Foto: EPA/SERGEY KARPUHINSPUTNIK/KREMLIN POOL

Naiwnością byłoby oczekiwanie, że podczas poniedziałkowej wizyty w Mińsku Władimir Putin wyjdzie do dziennikarzy i poda co do godziny datę kolejnego rosyjskiego ataku na Ukrainę od strony Białorusi. Aczkolwiek wykluczać, że w najbliższych miesiącach może do tego dojść, nie można. Na froncie wschodnim ciągle prawdziwe piekło. Ukraińcy dzielnie się bronią i zdobycie każdego okupowanego metra kosztuje Rosję życie wielu żołnierzy. Uderzenie od strony Białorusi miałoby nie tylko osłabić zdolności obronne Ukrainy, lecz również zakłócić płynące z Zachodu (głównie poprzez Polskę) dostawy broni.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama