Reklama

Jędrzej Bielecki: Unia będzie teraz dryfować

Pozostając 16 lat u władzy, Angela Merkel popełniła w Brukseli wiele błędów. Ale przynajmniej zapewniała, że wspólnotowym statkiem kierował kapitan. To się kończy.
Angela Merkel odchodzi na emeryturę po 16 latach kanclerzowania

Angela Merkel odchodzi na emeryturę po 16 latach kanclerzowania

Foto: AFP

Niemcy przyzwyczaiły Europę do tego, że są oazą stabilności. Degrengolada w sondażach w ciągu paru miesięcy poparcia dla CDU/CSU, ugrupowania, które uczestniczyło w większości rządów powojennych Niemiec, wywołała szok. A perspektywa powstania po raz pierwszy w RFN słabej, trzypartyjnej koalicji bez jasnego kierunku w polityce unijnej wywołuje u partnerów Niemiec zaniepokojenie.

Owszem, na południu Europy nikt nie zapomniał, że Berlin narzucił mordercze oszczędności w trakcie kryzysu finansowego sprzed dekady, doprowadzając do pauperyzacji znacznej części społeczeństwa. A szok wywołany próbą narzucenia przez Merkel systemu podziału migrantów nie został w Europie Środkowej w pełni przezwyciężony.

Jednak dziś staje się jasne, że nie ma komu zastąpić pani kanclerz. Emmanuel Macron, który zawiódł jako reformator Francji i jest przez to mało wiarygodny, staje przed trudną walką o reelekcję z Marine Le Pen. Gdy sondaże dają kandydatce skrajnej prawicy w drugiej turze wyborów prezydenckich 45 proc. poparcia, trudno mówić, że Paryż może być ostoją integracji.

Czytaj więcej

Jerzy Haszczyński: Co nam Niemcy wybiorą

Bohaterem Brukseli jest premier Włoch Mario Draghi. Jednak ugrupowania popierającej go koalicji, szczególnie te po prawej stronie, tylko czekają na potknięcie byłego szefa Europejskiego Banku Centralnego. A wszystko wskazuje na to, że w wyniku przedterminowych wyborów władzę w Rzymie przejęłyby mocno sceptyczne wobec Unii siły. Na czele Hiszpanii stoi z kolei mniejszościowy rząd, który musi się liczyć z katalońską irredentą. Siły na przewodzenie Unii nie ma.

Reklama
Reklama

Wszystko to dzieje się w wyjątkowo trudnym dla Wspólnoty momencie. Za jej wschodnią granicą Putin pręży muskuły. Biden poświęca sojusz z Francją, byle powstrzymać chińską potęgę. Unię z coraz większą siłą będzie zalewała migracyjna fala. A autorytarne tendencje w Polsce i na Węgrzech grożą rozbiciem zjednoczonej Europy.

Czytaj więcej

Partyjny wyścig obietnic klimatycznych przed wyborami w Niemczech

W tej sytuacji najbardziej optymistyczny scenariusz zakłada, że Wspólnota będzie bezwolnym świadkiem amerykańsko-chińskiej rywalizacji. Ale możliwa jest też groźna ewolucja: ku nacjonalistycznej rywalizacji krajów UE, która w historii Europy już tyle razy kończyła się tragedią.

Opinie polityczno - społeczne
Prof. Andrzej Nowak dla „Rzeczpospolitej”: Niech Niemcy zapłacą za polski SAFE w ramach reparacji
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Opinie polityczno - społeczne
Dr Wojciech Warski: Pożyczki z SAFE znacząco utrudnią polexit
Opinie polityczno - społeczne
Janusz Lewandowski: Europa się budzi. Jak Putin i Trump zmienili geopolitykę UE
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Umysł Glapińskiego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama