Reklama

Tomasz Lis – pomnik dziennikarskiej cnoty

Gwiazda TVP źle się się czuje w sytuacji, w której jego polemiści mają legalny dostęp do mediów. I oburza się, że także oni korzystają z prawa do wypowiadania swoich poglądów
Lis zarzuca swoim wrogom "błazenadę, manipulację, szczucie, nagonkę, uspringerowienie, pseudowiadomo

Lis zarzuca swoim wrogom "błazenadę, manipulację, szczucie, nagonkę, uspringerowienie, pseudowiadomości, upudelkowienie", bycie "podszczuwaczami, prasowymi bandytami i szambem"

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

[wyimek][b][link=http://blog.rp.pl/semka/2010/01/05/tomasz-lis-%E2%80%93-pomnik-dziennikarskiej-cnoty/" "target=_blank]Skomentuj na blogu[/link][/b][/wyimek]

Grandpressowy Zeus zagrzmiał i sypnął piorunami. Tomasz Lis w swym manifeście "Cnotą i pałką" opublikowanym w sylwestrowej "Gazecie Wyborczej" wskazuje, kto i dlaczego znaleźć się powinien poza dopuszczalnym kanonem poglądów, jaki sam łaskawie wyznaczył. Telewizyjny dziennikarz stawia na początek pytanie, czy da się w Polsce oddychać?

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama