Reklama

Zderzenie dwóch różnych dyplomacji

To był rok rywalizacji Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska. Prezydencka polityka wyraźnego akcentowania polskich interesów zderzała się z taktyką premiera, którą można streścić jako: „tisze jediesz, dalsze budiesz” - pisze Piotr Semka
Piotr Semka

Piotr Semka

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Rok 2008 w polityce zagranicznej zwycięska ekipa PO zaczęła od dwóch demonstracyjnych wizyt Donalda Tuska: w Berlinie i w Moskwie. W obu stolicach nowy premier dawał do zrozumienia, że winę za pogorszenie relacji z Niemcami i Rosją ponosi poprzedni premier Jarosław Kaczyński. Deklarował nowy początek i wyrażał nadzieję na trwałą poprawę stosunków.Czas pokazał, że przekonanie to było naiwne. Kryzys gruziński wykazał, że problemem są raczej neoimperialne ciągoty Kremla i nawet najszczersze uśmiechy nic nie znaczą, gdy Rosja ma ochotę pogrozić Polsce rakietami z kaliningradzkich baz.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama