Reklama

Skazani na siebie. Do czasu

Między Donaldem Tuskiem a Jarosławem Gowinem będzie trwała wojna nerwów. Jak długo? Na pewno do końca kadencji - przewiduje publicysta „Rzeczpospolitej"
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompala Waldemar Kompala

Po gorących sporach w Platformie Obywatelskiej o in vitro coraz częściej pojawia się pytanie o głębokość rozłamu w partii rządzącej. Ale by w ogóle można było mówić o rozłamie, musi dojść do jednej z dwóch sytuacji: albo premier Donald Tusk postanowi wyrzucić Jarosława Gowina z PO, albo konserwatyści będą chcieli odejść sami. W najbliższym czasie jednak - moim zdaniem - na to się nie zanosi, bo żadnej stronie nie jest to na rękę. W efekcie Donald Tusk jest skazany na Gowina i jego grupę, a konserwatyści są skazani na Tuska. A obie strony mają zarówno interes polityczny, jak i ideowy w tym, by zachować status quo i doprowadzić do zawieszenia broni.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama