Jest szansa, by w Polsce wprowadzić rozwiązanie znane na rynku amerykańskim czy hiszpańskim polegające na płaceniu za polisę tylko wówczas, gdy samochód jest faktycznie używany? To rozwiązanie podobne do telefonów na karty.
Maciej Jankowski: Wątpię. Musiałoby być powszechnie stosowane, a to byłoby możliwe przy dramatycznie wyższych cenach polis. W Kanadzie ubezpieczenie auta kosztuje w przeliczeniu 5 tys. zł. Wtedy jest motywacja dla firm, by podejmować tego typu działania, wiążące się ze sporymi nakładami. A przy 500 zł średniej składki w Polsce mało kto będzie chciał zainwestować. Chociaż z drugiej strony ceny nowych technologii szybko spadają.
Aviva wprowadziła ostatnio system geokodowania. Na czym polega?
Odeszliśmy od oceniania zagrożenia jedynie na podstawie kodu pocztowego klienta, bo to mało miarodajny system. Nasze rozwiązanie wyprzedza plany Polskiej Izby Ubezpieczeń, mające połączyć bazę ubezpieczycieli z mapami zalewowymi. Dzięki temu z większą precyzją przewidujemy występowanie określonych zdarzeń.
Po raz pierwszy od dekady spadła wartość szkód, ale to chwilowe zjawisko
Poprawę oceny szkodowości deklaruje jednak 90 proc. rynku...
Obserwujemy dwa zjawiska, które są odwróceniem trendów w ubezpieczeniach komunikacyjnych z ostatnich kilku lat. W zeszłym roku mocno wzrosły stawki oraz – po raz pierwszy w ostatnim dziesięcioleciu – spadła bezwzględna wartość szkód.
Czyli ubezpieczyciele tracą argument, że z powodu wzrostu wartości szkód dalszy wzrost cen polis komunikacyjnych jest nieunikniony. Ceny polis przestaną rosnąć?
Nie sądzę. Odszkodowania spadły tylko o 25 mln zł, składka zarobiona jest wyższa o prawie 600 mln zł. Branża zamiast blisko 900 mln zł straciła na OC niespełna 500 mln zł. Obniżenie bezwzględnej sumy odszkodowań będzie zjawiskiem chwilowym, nie ma co liczyć na kontynuację trendu w długim okresie. Dopiero rok temu ruszyła centralna baza polis UFG, która pozwala na lepszą kalkulację składek. W niektórych krajach, np. w Wielkiej Brytanii i Irlandii, ubezpieczyciele mają także dostęp do danych policyjnych, jak np. do mandatów za przekraczanie prędkości czy punktów karnych.
Czy w Polsce są podobne inicjatywy, aby zwiększyć dostęp do danych policji?
Są, ale idą bardzo opornie. To byłoby dobre narzędzie dla ubezpieczycieli, korzystne dla klientów. Dzięki niemu osoby, które jeżdżą spokojniej, stwarzając mniej okazji do groźnych wypadków, dostałyby lepsze stawki.
Czy widzi pan jakieś zagrożenia dla branży w najbliższym czasie? Wiadomo o planach regulacji przez nadzór dystrybucji polis przez banki czy dyrektywie Solvency II.
Żyjemy w okresie wyjątkowo dużej zmienności. Nie wiemy, czy na rynkach finansowych nastąpi drugi dołek, a może nawet trzeci. Kolejna niewiadoma to otoczenie regulacyjne. KNF to jedna sprawa, równie aktywny jest UOKiK.
Może dla ubezpieczycieli aktywność ta jest drażniąca, dla klientów jednak przynajmniej teoretycznie – wręcz przeciwnie.
Część z tych interwencji jest potrzebna, natomiast pytanie brzmi, czy niektóre działania administracyjne nie wychodzą poza pewną granicę. Ubezpieczenia z założenia nie powinny być źródłem wzbogacenia się, a niektóre wytyczne właśnie do tego będą prowadzić, np. płacenie za oryginalne części zamienne do naprawy każdego samochodu, bez względu na jego wiek. W Polsce dotychczas większość napraw odbywa się z wykorzystaniem części używanych, stąd wciąż popularne są kradzieże aut. Wprowadzenie również do rozliczeń gotówkowych przy likwidacji szkód wyceny nowych części to właśnie wychodzenie poza tę granicę. Wtedy wzrośnie liczba osób, które będą zgłaszały szkody, wybierając rozliczenie gotówkowe. Następnie kupią do naprawy części używane, a większość pieniędzy z odszkodowania zatrzymają dla siebie. W ostatecznym rozrachunku wszyscy będziemy musieli płacić wyższe składki.
Ceny zależeć też będą od strategii, jaką przyjmie Talanx, nabywca Warty?
Będziemy obserwować, co zrobią. Talanx raczej przepłacił za Wartę, nie wiem, jak chcą tę inwestycję odrobić. Nie sądzę więc, że będą jeszcze chcieli działać poniżej granicy rentowności.
—rozmawiała Zuzanna Reda
Szef Avivy o emeryturach na: mojaemerytura.rp.pl
CV
Maciej Jankowski jest prezesem grupy Aviva w Polsce (dawniej Commercial Union Polska) od 2008 r. W latach 2003 – 2008 był wiceprezesem Commercial Union Życie i Commercial Union Polska, w których odpowiadał za finanse spółek, wcześniej szef Commercial Union PTE. W latach 90. pracował w Avivie w Wielkiej Brytanii. Jest absolwentem SGPiS (obecnie SGH).