„Czas na gospodarkę umiaru” – to tytuł naszego artykułu, jaki opublikowaliśmy na łamach Rzeczpospolitej 19 grudnia 2025 r. wraz z Piotrem Banaszykiem, Barbarą Borusiak i Małgorzatą Hełpą-Słodowy. Pora rozwinąć ten wątek. Absolutnie nie umniejszając znaczenia ekonomicznego i społecznego wymiaru zrównoważonego rozwoju, skoncentrujemy się na jego aspekcie ekologicznym.
Wynika to z faktu, że obserwowane współcześnie w skali całej planety zagrożenia ekologiczne (a zmiany klimatyczne w szczególności), ale także surowcowo-energetyczne bariery wzrostu gospodarczego stwarzają absolutnie nową jakość w wymiarze wręcz egzystencjalnym. To groźba ogólnego załamania cywilizacyjnego i zagrożenie dla trwania homo sapiens jako gatunku biologicznego. Ta groźba jest realna, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę potrzeby rozwojowe tzw. krajów doganiających z jednej strony, a z drugiej – już osiągnięty poziom globalnego śladu ekologicznego. Groźbę tę możemy określić krótko jako globalny ekologiczny kryzys niezrównoważonego rozwoju.
Fundamentalny dylemat, jaki stoi dziś przed ludzkością, dylemat mający także jasny wymiar etyczny, związany z dominującym udziałem krajów wysoko rozwiniętych w inicjacji i pogłębianiu tego kryzysu, można w tym kontekście przedstawić w postaci prostego pytania. Czy jest możliwa i w jaki sposób może być realizowana transformacja od dotychczas dominującego w krajach wysokorozwiniętych i przyjmowanego w większości „krajów doganiających” modelu rozwoju w kierunku rozwoju globalnie ekologicznie zrównoważonego?
Jak zmniejszyć zagrożenie dla trwania homo sapiens jako gatunku biologicznego?
W bardzo prostym ujęciu oznacza to przechodzenie od gospodarki nadmiaru, opartej na klasycznym prymacie mikroekonomicznej racjonalności, tradycyjnym modelu homo oeconomicus i implikowanej nim hipotezie maksymalizacji użyteczności, do gospodarki umiaru, modelu opartego na prymacie globalnej racjonalności. Racjonalności wynikającej z wiedzy na temat zasobowo-energetycznych uwarunkowań wzrostu, cyrkularnego charakteru procesu wymiany materii i energii w układzie człowiek – przyroda. A także świadomości ograniczonej wydolności i rezyliencji środowiska (w tym najważniejszych globalnych ekosystemów). Racjonalności opartej na idei międzynarodowej współpracy w celu zachowania dla przyszłych generacji globalnych dóbr wspólnych, ze szczególnym uwzględnieniem klimatu i bioróżnorodności.