„Ustawa o społecznych formach rozwoju mieszkalnictwa to nie jest pomysł Lewicy. To projekt wypracowany przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii wraz z ekspertami” – powiedział właśnie w radiu szef resortu Krzysztof Paszyk (PSL–Trzecia Droga).
Czytaj więcej
Potrzeby mieszkaniowe są różnorodne. Jedni chcą kupować nieruchomości, korzystając m.in. z cyfrowej hipoteki. Inni potrzebują lokali na wynajem, je...
„Jesteś bezczelny. Jak sam pisałeś tę ustawę, to dlaczego idzie ci tak opornie opowiadanie o tym, co w niej jest? (…) Jedyny projekt o mieszkalnictwie, nad którym pracujesz, to ten, który przynieśli ci w teczce koledzy deweloperzy i fliperzy” – skomentowała w social mediach Anna Maria Żukowska, szefowa klubu parlamentarnego Lewicy.
Polityka mieszkaniowa. Kampania wyborcza znów pełna obietnic
To kolejny przykład, jak publicznie rozmawiają ze sobą politycy obozu rządzącego. Choć lepszym określeniem byłoby: w jakie interakcje w świecie wirtualnym ze sobą wchodzą, bo rozmowy tu brak. Od zaprzysiężenia patchworkowego rządu minęło ponad 460 dni i wciąż nie ma spójnego planu na mieszkalnictwo.
Z drugiej strony polityka mieszkaniowa wraca na sztandary wyborcze. Teraz okazuje się, że to najwyraźniej prezydent państwa ma kompetencje, by w tym temacie zadziałać. Tak przynajmniej wynika z tego, co obiecują wszyscy kandydaci.
Czytaj więcej
Ustawy mieszkaniowe – polaryzujące i rozgrzebane. Te o uwolnieniu gruntów, regulacji krótkiego najmu, REIT-ach – bardziej lub mniej zasygnalizowane...
„Żadnej poważnej, długofalowej polityki mieszkaniowej nie będzie” – pisałem w komentarzu latem 2023 r. tuż przed wyborami, które – jak się okazało – zmieniły układ sił na polskiej scenie politycznej. „Kadencja Sejmu trwa cztery lata – i to jest podstawowy horyzont działań decydentów. Przejęcie władzy zawsze wiąże się z odkręcaniem rzeczy po poprzednikach i forsowaniem własnych słusznych rozwiązań. Realnie perspektywa jest jeszcze krótsza, bo w trakcie kadencji zmieniają się premierzy, ministrowie – co najczęściej wiąże się z odkręcaniem rzeczy po poprzednikach i forsowaniem własnych słusznych rozwiązań”. Komentarz, niestety, nie stracił nic na aktualności.
Jaka powinna być rola państwa na rynku mieszkaniowym?
Obywatele mają prawo nie czuć się traktowanymi poważnie. Politycy wyskakują ze swoimi pomysłami lub projektami ustaw (bo to i resorty, i inicjatywa poselska), ale nie pokazują niczego na poparcie swoich tez. Czy ktoś słyszał o poważnym raporcie przedstawionym przez stronę publiczną albo o jakiejś debacie, kongresie? Jaka jest diagnoza rynku, determinująca takie a nie inne propozycje?
A obywatele? Cóż, pozostaje im cieszyć się momentem cyklu gospodarczego, korzystać z cenowych okazji. No i byle do maja, trzeba dobrze wybrać prezydenta. Prezydent nam mieszkaniówkę poukłada.