Reklama

Cykliczne zmiany

Przemysł transportowy to 100 tys. firm świadczących usługi przewozowe, w tym 30 tys. na trasach międzynarodowych. To głównie one kupują nowe samochody (i to w rekordowych ilościach), one też korzystają z wysokiej ceny euro oraz niskich cen paliw.

Publikacja: 16.03.2016 21:00

Cykliczne zmiany

Foto: Fotorzepa/Ryszard Waniek

Ich sytuacja jest przynajmniej stabilna. Przedsiębiorców nie powaliły nawet rosyjskie sankcje, zawieszenie funkcjonowania Konwencji TIR w Rosji czy wprowadzenie płacy minimalnej w Europie Zachodniej. Liczba polskich ciężarówek nie zmalała w Niemczech w 2015 roku.

Wytłumaczenie jest proste: za niższą cenę oferują klientom wysoką jakość usług. To zleceniodawca decyduje, komu powierza swoje pieniądze i towar. Klient może dodzwonić się do biura polskiego przewoźnika także w piątek po południu, a jeśli jest taka potrzeba, firma czynna jest także w sobotę. Taka gotowość nie jest powszechna w krajach zachodnich.

Inaczej wygląda sytuacja wśród przewoźników specjalizujących się w przewozach krajowych. Stawki zawsze były tu niższe niż w międzynarodowych i choć rynek od lat jest rosnący, to napływ nowych podmiotów i konkurencja nie pozwalają na zwiększenie marż. Na tę sytuację nakłada się noworoczne spowolnienie – branża jest cykliczna, wraz ze związanym z poświątecznym spadkiem spożycia maleją przewozy. A przedsiębiorcy często nie mają innego źródła przychodów, stąd gorsze wyniki.

W Polsce przewozy samochodowe są nie tylko barometrem gospodarczym, ale także jednym z filarów gospodarki. Wytwarzają 7 proc. PKB, zaś cała branża transportowo-logistyczna ma w produkcie krajowym blisko dwa razy wyższy udział.

Z jednej strony to powód do dumy – coś się nam udało. Polacy są przewoźnikami Europy. Z drugiej strony pokazuje słabość całej gospodarki. W Europie Zachodniej udział transportu w PKB jest wyraźnie niższy, znacznie ważniejszy jest nowoczesny przemysł.

Reklama
Reklama

Zanim w Polsce się on nie rozwinie, będziemy skazani na dużą zależność od przewoźników oraz sekundowanie im w ich dolach i niedolach.

Opinie Ekonomiczne
Iwona Trusewicz: Dlaczego były kanclerz Niemiec broni rosyjskich interesów w UE?
Opinie Ekonomiczne
Eksperci: Koniec mitu taniej energii. OZE to bezpieczeństwo energetyczne Polski
Opinie Ekonomiczne
UE może stać się ofiarą amerykańskiej dominacji energetycznej
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Davos, czyli tam i z powrotem
Opinie Ekonomiczne
Grzegorz Kozieja: Jak umowa UE-Mercosur wpłynie na interesy rolników
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama