Reklama

Zagadka pustego parkietu

Giełda dyskontuje przyszłość – mawiają inwestorzy. A ekonomiści przyznają, że zwykle zwyżki cen akcji na parkiecie o ok. pół roku wyprzedzają zmianę koniunktury w realnej gospodarce i związaną z tym poprawę lub osłabienie wyników firm.
Zagadka pustego parkietu

Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek

Gdyby ta reguła miała się sprawdzić w przypadku Polski, to uchowaj nas Boże! WIG20 po wczorajszych spadkach osiągnął już poziom najniższy od ponad roku.

Od wielu miesięcy, kiedy pojawiają się przez kilka sesji z rzędu zwyżki na warszawskim parkiecie i wydaje się, że giełda wynurza się wreszcie spod wody, ktoś lub coś chwilę później ciągnie ją jeszcze głębiej. A kolejne nadzieje inwestorów, że los się odmienił, okazują się płonne.

Oczywiście można to tłumaczyć wielką niepewnością wynikającą ze światowych wydarzeń politycznych i ekonomicznych, jak choćby wojną handlową Donalda Trumpa z Chinami oraz zmianą polityki Fedu, co doprowadziło do największego od lat odpływu kapitału z rynków wschodzących, w tym z Polski. To jednak wydarzenia ostatnich miesięcy, a przecież nasza giełda leży na łopatkach już od lat.

To nie Trump zrobił skok na OFE i nie jest bezustannym zagrożeniem dla ich pozostałości. To nie on miesza w spółkach Skarbu Państwa, puszczając w ruch karuzelę kadrową, mieszając w strategiach, zmieniając regulacje i zwiększając kontrolę nad firmami. I to nie Trump snuje kolejne plany łączenia kluczowych firm państwowych w Polsce. To także nie jego wina, że cherlawy złoty od lat nie może się umocnić, w przeciwieństwie np. do – żeby nie szukać daleko – czeskiej korony. Być może za euro niedługo znów trzeba będzie płacić 4,50 zł, a za dolara ponad 4 zł.

Dla wielu niezrozumiałe jest, dlaczego mamy dołujący rynek kapitałowy i słabego złotego przy kwitnącej gospodarce. Świetną jej kondycję potwierdzają choćby najnowsze dane GUS o produkcji przemysłowej i budowlanej w maju. Mogą one zwiastować świetny drugi kwartał roku z dynamiką PKB zdecydowanie powyżej 5 proc. Mógłby to być więc najlepszy kwartał od dekady. Pozostaje mieć nadzieję, że w Polsce korelacja giełdy z realną gospodarką jednak jest fikcją i nie spadniemy z wysokiego konia. ©?

Reklama
Reklama

Słaba giełda i złoty, mocna gospodarka.

Jak długo? >A19 – 20

Opinie Ekonomiczne
Gorynia, Fiedor, Polowczyk: 250 lat „Bogactwa narodów”
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Opinie Ekonomiczne
Dzisiaj mija 250 lat od pierwszego wydania biblii kapitalizmu
Opinie Ekonomiczne
Trójkąt Weimarski na czele elektryfikacji i reindustrializacji Europy
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Drogie paliwo na stacjach? Winnych szukajcie poza Polską
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama