[b]Rz: Czy ustawy zdrowotne, od których rząd zaczął swoją ofensywę legislacyjną, zreformują służbę zdrowia?[/b]
[b]Jerzy Gryglewicz: [/b]Ministerstwo Zdrowia pracuje nad dwoma projektami, które mają zatrzymać wzrost długu publicznego: ustawą o refundacji leków, która zatrzymuje wydatki na leki na poziomie zbliżonym do obecnego, czyli 17 proc. budżetu NFZ, i ustawą o lecznictwie, która wprowadza odpowiedzialność samorządów za zadłużanie się szpitali i promuje przekształcanie się placówek publicznych w spółki.
[b]Żadna z tych ustaw nie była wczoraj omawiana przez rząd.[/b]
Rząd pracował nad przepisami, które mają znaczenie dla jakości leczenia. Np. ustawa o informacji w służbie zdrowia sprawi, że pacjent będzie miał rzetelną wiedzę o długości kolejki do czekającego go zabiegu. Sprawi, że chorzy nie będą się zapisywać do kilku lekarzy na ten sam zabieg, więc formalnie kolejka się skróci.
[b]Ale w praktyce też będzie krótsza?[/b]
To pewne ułatwienie dla chorych, ale nie kluczowe rozwiązanie.
[b]Która z tych ustaw jest najważniejsza?[/b]
Najbardziej kontrowersyjna jest ustawa o prawach pacjenta, która daje możliwość ubiegania się o odszkodowanie za błąd lekarski. Nie wiadomo, czy nie wywoła eskalacji żądań pacjentów wobec szpitali.
[b]Dlaczego nikt nie mówi o ubezpieczeniach dodatkowych? To rozwiązanie najbardziej nagłośnione i najszerzej dyskutowane.[/b]
Ustawy jeszcze nie ma! Można tylko sądzić, że projekt powstanie, bo na przyszły rok zapowiedziano pilotaż ubezpieczeń dodatkowych. Prawdopodobnie na podstawie wyników pilotażu pisana będzie ustawa.
[b]To ważny projekt?[/b]
Wraz z ustawą refundacyjną i ustawą o przekształcaniu szpitali w spółki – to najważniejsze rozwiązania reformujące służbę zdrowia.
[b]Co pan sądzi o tym, że na pierwszy ogień poszły przepisy mniej kontrowersyjne, może nawet drugorzędne?[/b]
Może chodzi o to, by było więcej czasu na dyskusje nad tym, co jest najważniejsze.
A może rząd chce stworzyć pole do kompromisów: by móc ustępować w drobniejszych sprawach, a w niezmienionej formie przeprowadzić rozwiązania kluczowe. Tak jest np. z odebraniem samorządowi lekarskiemu kompetencji do prowadzenia rejestru lekarzy. Można się spodziewać, że z tym projektem samorząd będzie walczył, bo to ogranicza jego wpływy. A przecież nie to jest rzecz kluczowa dla pacjentów.
[i]rozmawiała Sylwia Szparkowska[/i]