W ramach kontroli czasu pracy medyków, a także wyłapywania przypadków omijania kolejek przez pacjentów, Narodowy Fundusz Zdrowia chce uzyskać dostęp do dokumentacji z prywatnych gabinetów lekarskich. Jak mówił wiceprezes NFZ Jakub Szulc, chodzi m.in. o dokumentację w zakresie czasu pracy medyków i ich uprawnień, a także kontrolę sytuacji, w których występuje podejrzenie ominięcia publicznego systemu poprzez prywatny gabinet.
Wątpliwości budzi powierzenie dostępu do dokumentacji kontrolerom bez wykształcenia medycznego, którzy będą mogli być zatrudniani na umowę zlecenie. NFZ z kolei odpowiada, że osoby te obowiązywać będzie tajemnica kontrolerska.
Czytaj więcej
Były radny Koalicji Obywatelskiej i szef SOR w Szpitalu Południowym Dawid K. usłyszał prokuratorskie zarzuty. Szczegóły zostaną podane do wiadomośc...
Kontrolerzy NFZ w prywatnych gabinetach. Trwają prace nad projektem
Obecnie w Sejmie trwają prace nad pakietem reform, przygotowanym przez resort zdrowia. Pakiet legislacyjny zakłada m.in. ograniczenie czasu pracy lekarzy w podmiotach prywatnych i publicznych do 320 godzin miesięcznie.
czyli dwa etaty.
To limit godzin pracy miesięcznie dla lekarzy, postulowany w projekcie.
Projekty zakładają także m.in. wprowadzenie górnych limitów wynagrodzeń medyków oraz regulację czasu i miejsca ich pracy. Pakiet zakłada także zmiany w przepisach dot. kontroli NFZ w podmiotach leczniczych – kontroler miałby być dopuszczany do dokumentacji, dotyczącej harmonogramu czasu pracy i kwalifikacji personelu danej placówki. Chodzi m.in. o podmioty komercyjne, które mają umowy zawarte z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Czytaj więcej
Przepracowałem w ochronie zdrowia 45 lat i dużo widziałem, ale to, o czym niedawno usłyszałem, wprawiło mnie w kompletne zakłopotanie, osłupienie i...
– Projekt ustawy (...) jest swego rodzaju wotum nieufności wobec szeregu interesariuszy systemu ochrony zdrowia, którzy przez szereg lat nie potrafili się samouregulować – stwierdził Jakub Szulc, wiceszef NFZ, cytowany przez rynekzdrowia.pl.
Saloniki VIP i Szpital Południowy. Wiceszef NFZ o „wotum nieufności”
Szulc odniósł się w ten sposób do medialnych doniesień, dotyczących nieprawidłowości w polskich szpitalach, w tym w warszawskim Szpitalu Południowym, w którym funkcjonować miały tzw. saloniki VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej.
Prokuratura wszczęła w czerwcu 2026 roku dwa odrębne śledztwa w sprawie Warszawskiego Szpitala Południowego. Wcześniej wpłynęły do niej łącznie cztery zawiadomienia – jedno ze strony Szpitala, trzy ze strony posłów na Sejm – oparte o doniesienia medialne. Chodzi o publikacje portalu Zero.pl, według których pracujący w Szpitalu anestezjolog w trakcie specjalizacji Dawid K. miał zarobić 1,6 mln zł w ciągu roku, a także gwarantować politykom Koalicji Obywatelskiej i ich rodzinom przyjęcie i opiekę na SOR poza kolejnością.
We wtorek 6 października prokuratura przeprowadziła czynności z lekarzem i byłym politykiem KO Dawidem K.
Czytaj więcej
Niegospodarność, naruszenie zasad przyjmowania na SOR, fałszywe faktury i niedopełnienie obowiązków przez pracowników warszawskiego ratusza, odpowi...
Po ujawnieniu afery w Szpitalu Południowym prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odwołał radę nadzorczą i zarząd szpitala, a także zdymisjonował wiceprezydentki miasta Renatę Kaznowską i Aldonę Machnowską-Górę.
Nieprawidłowości potwierdziły także audyty w szpitalach – najwięcej w Południowym. Odnotowano m.in. czas pracy poza kontrolą, dyżury trwające 72 godziny bez przerwy, rozliczenia pracy jednocześnie w dwóch miejscach. Nieprawidłowości w Szpitalu Południowym wykazała także kontrola NIK oraz wciąż trwająca kontrola NFZ.