Badanie przeprowadzono w październiku, przed pojawieniem się wariantu Omikron, który wywołał w Wielkiej Brytanii kolejną falę zakażeń koronawirusem. Z sondażu wynikało, że 74 proc. ankietowanych regularnie pracuje za darmo w nadgodzinach, w związku z deficytem rąk do pracy w szpitalach, a 17 proc. wyrabia darmowe nadgodziny na każdej zmianie.

37 proc. ankietowanych pielęgniarzy i pielęgniarek przyznaje, że nie byli w stanie wykorzystać całego, przysługującego im urlopu wypoczynkowego.

Czytaj więcej

Raport WHO: Polska trzecia na świecie pod względem liczby zgonów zakażonych

68 proc. ankietowanych przyznało, że czują się pod zbyt dużą presją ze względu na ogrom pracy, a 62 proc. - że nie są w stanie zapewnić pacjentom takiej opieki, jaką by chcieli.

77 proc. ankietowanych przyznaje, że chodzi do pracy w sytuacji, gdy powinni udać się na zwolnienie lekarskie, przy czym 67 proc. z tych osób uskarża się na dolegliwości związane ze stresem, a 38 proc. - na problemy ze zdrowiem psychicznym.

77 proc.

Tyle pielęgniarek i pielęgniarzy w Wielkiej Brytanii idzie do pracy w dni, kiedy powinni wziąć zwolnienie lekarskie

Jednocześnie 57 proc. respondentów deklaruje, że myśleli o odejściu z pracy, albo już zdecydowali, że odejdą. Wśród pielęgniarek w szpitalach podlegających państwowej Narodowej Służbie Zdrowia (NHS) odsetek ten wynosi 60 proc.

- Nie jesteśmy w stanie zapewnić bezpiecznego i wysokiego standardu opieki naszym pacjentom. Czujemy się, jakbyśmy pogrążały się w ruchomych piaskach, bez drogi ucieczki - mówi jedna z pielęgniarek, cytowana przez Sky News.