Niedzielski był pytany czy rząd, w związku z rosnącą liczbą zakażeń, planuje wprowadzenie obostrzeń.

- Polityka rządu w tej chwili znacznie się różni jeśli chodzi o strategię walki z pandemią. Jesteśmy na innym etapie. Rok temu o tej porze roku, na początku listopada, liczba hospitalizacji zbliżała się do 20 tysięcy, w tej chwili mamy ją poniżej 10 tysięcy. Ta relacja mówi sama za siebie - naturalna bariera uzyskana dzięki szczepieniom, ale też przechorowaniom, jest realną barierą, która działa w praktyce - mówił Niedzielski.

Czytaj więcej

Koronawirus w Polsce. Ministerstwo Zdrowia: Zmarły kolejne 152 osoby z SARS-CoV-2

- To zresztą widać po liczbie zakażeń - w zeszłym roku liczba zakażeń oscylowała już powyżej 20 tysięcy. Mamy do czynienia z inną sytuacją, inna jest też polityka. Te restrykcje to nie jest dobre rozwiązanie, bo chcemy, aby ta fala przechodziła jak najniższym kosztem społeczno-ekonomicznym . Podejmujemy działania związane z zaostrzeniem egzekucji noszenia maseczek w przestrzeniach zamkniętych. Razem z policją mamy ustalone dwa priorytety: transport publiczny, galerie handlowe - podkreślił minister zdrowia.

- Druga rzecz: spotkałem się z prezesem zrzeszenia galerii handlowych w Polsce. Poprosiłem o wprowadzenie nowego standardu, który miałby polegać na tym, że przy wejściu do galerii stoi pracownik ochrony, który przypomina o obowiązku noszenia maseczki. Z drugiej strony ciągle monitorujemy sytuację jeśli chodzi o obłożenie łóżek - dodał minister Niedzielski.

Rok temu o tej porze roku, na początku listopada, liczba hospitalizacji zbliżała się do 20 tysięcy, w tej chwili mamy ją poniżej 10 tysięcy. Ta relacja mówi sama za siebie

- Cały czas monitorujemy zgony, hospitalizacje pod kątem tego jaki jest udział osób zaszczepionych w tych grupach. I od początku podawania II dawki osoby niezaszczepione stanowią 90 proc. osób hospitalizowanych czy nowo zakażanych. Jeśli weźmiemy pod uwagę krótsze okresy, ostatnie dni to udział osób zaszczepionych w hospitalizacjach, zgonach, to jest rzędu 20-30 proc., więc jest to nieco wyższy odsetek - wyliczał minister zdrowia.