- Ja nie chcę mówić o tym, że zwiększyliśmy nakłady (na ochronę zdrowia) o 50 mld (zł) w stosunku do waszych poziomów, gdzie ostatni rok, kiedy odchodziliście, to było 70 mld złotych, a teraz jest 120 mld zł. To są ogromne wzrosty nakładów - mówił minister do opozycji.

- Jeśli popatrzymy na wydatki na infrastrukturę i zbierzemy wszystkie źródła, z których finansujemy poprawę infrastruktury, co się bardzo intensywnie działo w trakcie COVID-19 - wymiana sprzętu, respiratorów, budowa śluz, to były miliardy złotych, które były przeznaczane na inwestycje infrastrukturalne - mówił Niedzielski.

- I wreszcie wynagrodzenia. No to to już po prostu już absurd. Ja przypomnę państwu, że za państwa czasów rezydenci, którzy teraz są waszymi największymi przyjaciółmi, mieli zamrożone wynagrodzenia na poziomie 3 tysięcy złotych - kontynuował minister zdrowia.

Czytaj więcej

Tomasz Karauda
Lekarz: W pracy jestem częściej niż w domu. Dwa etaty, trzy kontrakty

- Tak jak pozostali pracownicy w administracji, ja też wtedy pracowałem jako urzędnik i też miałem zamrożone wynagrodzenie. Proszę o trochę mniej hipokryzji i proszę sobie przypomnieć jak było - mówił Niedzielski.

- Wynagrodzenia rezydentów dopiero od 2016 roku zaczęły rosnąć i wzrosły za naszych rządów o 72 proc. Więc proszę o odrobinę przyzwoitości w tych stwierdzeniach - apelował do opozycji minister zdrowia.

Fikcyjność zarzutu braku dialogu, do tego wielkość postulatów, to oznacza skrajny populizm ze strony liderów protestu

Adam Niedzielski, minister zdrowia

Niedzielski mówił następnie o wzroście liczby studentów na kierunkach medycznych w czasie sprawowania władzy przez obecną większość.

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

- Ja nie uważam też, że tylko nakłady finansowe mogą zmienić realia działania opieki zdrowotnej, w tym systemie musi się zmienić bardzo dużo - przekonywał.

Opozycji zarzucił, że ta tylko mówiła o zwiększaniu nakładów, a nie zwiększała je realnie w czasie, gdy sprawowała władzę.

Niedzielski mówił też o postulatach przedstawionych resortowi zdrowia przez protestujących w Warszawie medyków. Jak wyliczał koszt ich realizacji został oszacowany na ok. 100 mld zł rocznie.

- To więcej niż za państwa czasów wydatkowano na system opieki zdrowotnej - stwierdził zwracając się do opozycji.

- Postulat jest budowany na tym, że wynagrodzenie minimalne lekarza specjalisty ma wynosić 17-18 tys. zł to jest po prostu nieprzyzwoite. Jak dodamy sobie jeden plus jeden - fikcyjność zarzutu braku dialogu, do tego wielkość postulatów, to oznacza skrajny populizm ze strony liderów protestu, który wskazuje, że rozwiązanie o konstruktywnych rozwiązaniach nie jest tam celem - ocenił