Reklama

Pierwszy wyłom w lekarskim froncie

Minister zdrowia przekonał jedną z organizacji medycznych do nowej wersji kontraktów z NFZ. Ale do zgody z innymi daleko.
Pierwszy wyłom w lekarskim froncie

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Przełom w negocjacjach ministerstwa z lekarzami podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). – Na nasze warunki zgodziło się Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia. Za dwa tygodnie, kiedy mija termin konsultacji społecznych, kontrakty z NFZ powinna podpisać reszta organizacji – mówi „Rzeczpospolitej" wiceminister zdrowia Sławomir Neumann.

Do przekonania jest m.in. Federacja Porozumienie Zielonogórskie – duża organizacja nastawiona mało koncyliacyjnie. – W takim kształcie niczego nie podpiszemy. Będzie ostro! – zapowiada szef Porozumienia dr Jacek Krajewski.

W ramach wdrażania tzw. pakietu kolejkowego, który od 1 stycznia 2015 r. ma znieść limity na leczenie raka i zlikwidować kolejki do specjalistów, resort proponuje medykom dwa rozwiązania. Pierwsze zakłada podwyższenie o 40 zł rocznie tzw. stawki kapitacyjnej, jaką lekarz POZ dostaje za każdego zapisanego do niego pacjenta – z 96 do 136,2 zł 20 gr. Przy tym zlikwidowana ma być jednak potrójna stawka za diabetyków i cierpiących na choroby układu krążenia.

Drugie rozwiązanie przewiduje podwyżkę stawki kapitacyjnej, ale pozostawia potrójną kwotę za pacjentów kardiologicznych i cukrzycowych, tyle że według aktualnej wyceny.

Neumann twierdzi, że większość lekarzy, którzy odpowiedzieli na ankiety rozesłane półtora tygodnia temu przez resort, popiera projekt ministerstwa.

Reklama
Reklama

Porozumienie Zielonogórskie tłumaczy jednak, że projekt zwyczajnie się medykom nie opłaca. – Rządzący twierdzą, że dają nam podwyżkę, podczas gdy te 40 zł ma pochodzić z pieniędzy przeznaczanych do tej pory na pacjentów wpisanych na nasze listy mimo braku uprawnień do ubezpieczenia. Tyle że ten system jest na tyle wadliwy, że nie wiadomo, kto jest ubezpieczony, a kto nie. Boimy się, że za leczenie nieuprawnionych NFZ obciąży nas – mówi dr Krajewski.

Lekarze boją się też badań dodatkowych, które od 1 stycznia będą zlecać w ramach diagnostyki nowotworów. – Są drogie i czasem zupełnie pozbawione sensu, jak np. USG krtani. Kto za nie zapłaci? My czy NFZ? – pyta dr Krajewski.

Neumann nie rozumie tych obiekcji: – Po raz pierwszy zwiększamy nakłady na lekarzy POZ o kilkanaście procent, dajemy im większe uprawnienia, a oni to kontestują. Mogą nie mieć drugiej takiej okazji.

Dr Krajewski wyśmiewa tę logikę: – Przełożenie pieniędzy z jednej kupki na drugą to nie podwyżka.

Ochrona zdrowia
Samorząd lekarski w ostrym sporze. Konwent prezesów potępia szefa szczecińskiej rady lekarskiej
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Ochrona zdrowia
Wykorzystanie łóżek szpitalnych pod lupą. Będzie nowa mapa
Ochrona zdrowia
Michał Bulsa: Nie składa się protestu wyborczego od spotkania towarzyskiego
Ochrona zdrowia
„Cięciem byłoby wprowadzenie limitów". Prezes NFZ o przyszłości finansowania ochrony zdrowia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama