O sytuacji na rynku kredytów hipotecznych mówi Jarosław Sadowski, ekspert firmy Expander Advisors:

Marże kredytowe rosły niemal nieustannie od 2012 roku. Dane z ostatnich miesięcy wskazują, że ten trend być może wreszcie się zakończy. Od sierpnia ubiegłego roku regularnie obserwujemy niewielkie obniżki. Średnia marża dla kredytów z wysokim, 25-procentowym wkładem własnym wynosi dziś 2,05 proc.,z z najniższym (10 proc.) - 2,31 proc. Sześć miesięcy temu było to odpowiednio 2,17 i 2,38 proc.

Wysokość marży kredytowej jest najważniejszym parametrem kredytu hipotecznego. Po dodaniu do niej stawki WIBOR otrzymujemy oprocentowanie. Tymczasem, w przypadku kredytów mieszkaniowych to odsetki są największą częścią kosztów, gdyż są naliczane przez 20-30 lat. Trzeba jednak dodać, że marża jest stała i jej wysokość jest wpisywana do umowy kredytowej. Obserwowane w ostatnich miesiącach obniżki dotyczą więc jedynie nowo udzielanych kredytów.

Niższa marża przekłada się na analogiczny spadek oprocentowania, które dla kredytów z wysokim (25 proc.) wkładem własnym wynosi średnio 3,8 proc. W przyszłości to się jednak zmieni. Marże mogą dalej spadać, ale oprocentowanie nie będzie dużo niższe niż obecnie, a w przyszłości będzie rosnąć. Banki na większe obniżki marż mogą się zdecydować, gdy NBP podwyższy stopy procentowe lub gdy ta chwila będzie się zbliżała, czyli najprawdopodobniej w przyszłym roku.

Połączenie tych dwóch elementów sprawi, że oprocentowanie nowo udzielanych kredytów będzie rosło, ale wolniej niż stopy NBP. Rosnące w przyszłości oprocentowanie będzie powodowało spadek zdolności kredytowej. Uzyskanie kredytu będzie więc coraz trudniejsze. Wzrost oprocentowania będzie powodował również, że coraz wyższe będą raty - zarówno nowo udzielanych kredytów jak i tych już spłacanych.

Dlatego zadłużając się, nie należy przesadzać z wysokością kredytu. Za kilka lat możemy bowiem nie poradzić sobie ze spłatą wyższych rat.

Patrz: Kredyty hipoteczne