Reklama

Nie ma kredytów, nie będzie biurowców

O ile w tym roku nowoczesnej powierzchni biurowej będzie jeszcze przybywać, o tyle w latach 2010 – 2011 analitycy przewidują załamanie podaży

Publikacja: 05.10.2009 03:14

Powierzchnia biurowa w największych miastach (istniejąca i mająca powstać)

Powierzchnia biurowa w największych miastach (istniejąca i mająca powstać)

Foto: King Sturge

– Projekty oddawane do użytku w 2009 r. są kontynuacją inwestycji rozpoczętych w 2008 r. lub nawet wcześniej, więc opierają się na finansowaniu uzyskanym jeszcze przed faktycznymi skutkami kryzysu finansowego w naszym kraju. Efekty kryzysu widać natomiast w planach deweloperów na kolejne lata, czyli 2010 – 2011, przy czym plany te podlegają regularnej rewizji z miesiąca na miesiąc – wyjaśnia Katarzyna Kowalczyk, menedżer w zespole ds. sektora nieruchomości w PricewaterhouseCoopers.

[srodtytul]Zakręcony kurek [/srodtytul]

Z danych PwC wynika, że 2008 roku w największych polskich miastach powstało około 472 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej na wynajem, z czego około 247 tys. mkw. na rynku warszawskim. W tym roku deweloperzy wprowadzą na rynek w stolicy jeszcze więcej biur niż rok temu – około 300 tys. mkw.

– Ale już w 2010 roku liczba oddanych do użytku biur w Warszawie będzie istotnie mniejsza – nie przekroczy 124 tys. mkw. – przewiduje Katarzyna Kowalczyk. Podobnie sytuacja będzie wyglądała w 2011 roku. Za dwa lata – wg PwC – podaż nowych biur w Warszawie wyniesie ok. 120 tys. mkw. W całym kraju w 2010 r. wejdzie na rynek około 60 proc. mniej obiektów biurowych niż w tym roku, a w 2011 roku w sumie przybędzie zaledwie 272 tys. mkw. nowych biur.

Podaż spadnie, bo banki nadal są mniej skłonne niż w latach poprzednich do udzielania kredytów hipotecznych oraz budowlano-hipotecznych. Zdaniem Michała Ćwiklińskiego, associate dyrektora z Działu Inwestycji firmy King Sturge, dotyczy to zarówno nieruchomości już istniejących, czyli generujących dochód inwestorom, jak i projektów deweloperskich.

Reklama
Reklama

– Jednak to te ostatnie dużo silniej odczuły przykręcenie kurka przez instytucje finansowe – podkreśla Michał Ćwikliński i zwraca uwagę na warunki, jakie muszą spełnić deweloperzy planujący rozpoczęcie budowy.

[srodtytul]Zmniejszyć ryzyko[/srodtytul]

Dziś inwestorzy przede wszystkim muszą mieć podpisane przedwstępne umowy najmu na co najmniej połowę powierzchni nieruchomości, podczas gdy w poprzednich latach bankom wystarczało 20 proc. takich umów.

– Tak postawione przez banki warunki są dziś ciężkie do zrealizowania przy spadającym zainteresowaniu firm najmem powierzchni biurowych – ocenia Michał Ćwikliński.

O jeszcze większych wymaganiach banków dotyczących nowych projektów biurowych mówi Katarzyna Kowalczyk: – Banki żądają od deweloperów wyższego udziału własnego inwestora (ok. 35 proc.) oraz podpisanych umów przedwstępnych najmu nawet do 80 proc. powierzchni wynajmowanej w nieruchomości – wyjaśnia.

Co robią w takiej sytuacji deweloperzy? Oszczędzają na projektach.

Reklama
Reklama

– Nawet, jeśli nie rezygnują z budowy, to zmniejszają projekty, dzielą je na etapy, skłaniając się ku nisko kapitałochłonnym rozwiązaniom – twierdzą eksperci z Jones Lang LaSalle. I przewidują, że tak będzie pewnie do 2011 roku.

Michał Ćwikliński podkreśla jednak, że mimo trudnej sytuacji większość deweloperów budujących biura w Warszawie (85 – 90 proc. projektów) planuje oddać je do użytku w 2010 roku.

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama